poniedziałek, 30 marca 2015

„Bajkowa przygoda”


Pewnego razu poszedłem jak zwykle na spacer, do pobliskiego lasku gdzie zawszę chodzę jak chcę pomyśleć w samotności, zabierając ze sobą tradycyjnie  słodycze Dr Gerarda. Gdy już dotarłem do mojego ulubionego lasku, czułem że nie jestem tam sam, ale nikogo nie widziałem.

Miałem wrażenie że ktoś mnie obserwuje z ukrycia, trochę się przestraszyłem gdy nagle za drzewa wyszedł, mały drewniany chłopczyk, a był to nikt inny tylko  Pinokio, który podszedł do mnie i wyciągnął ku mnie swoja drewnianą rączkę na powitanie, przywitałem się z nim i sięgnąłem do swojej torby.

Wyciągnąłem z niej pasje adwokat ,żeby poczęstować malca, Pinokio podziękował za ciasteczko i poszliśmy dalej we dwoje,  gdy na naszej drodze nagle z podziemi wyłonił się krecik, kiedy zbliżyliśmy się do niego krecik schował się  z powrotem  do norki.

Jednak gdy  wyjąłem z mojej torby pasje adwokat Dr Gerarda, krecik zwabiony zapachem słodkości wrócił z powrotem, ale wolał iść dalej swoimi korytarzami.

Pinokio i ja spacerowaliśmy dale i ni stąd ni zowąd pojawił się przed nami Kopciuszek, wraz z macochą i złymi siostrami.

Macocha wraz z swoimi córkami dokuczały kopciuszkowi, więc kiedy ją zostawiły samą postanowiłem pomóc małej bezbronnej dziewczynce, więc podszedłem do niej i poczęstowałem ją rogalikiem pudrowanym.

Kopciuszek Pinokio i ja poszliśmy dalej, kiedy nagle zauważyliśmy Jasia i Małgosie błąkających się po lasku, poczęstowałem ich wilczym apetytem,

W piątkę poszliśmy dalej, zacząłem się zastanawiać kogo jeszcze spotkam w moim małym lasku i skąd oni się tu biorą.

Po pewnym czasie dostałem odpowiedź na moje pytanie, okazało się że zostały otwarte wrota między światem ludzi, a światem bajek, podszedłem do wrót i wszedłem do świata bajek.

A tam zobaczyłem królika baksa, myszkę miki, pluto i wiele innych postaci z bajek, był też biały delfin um.

Piotruś pan i Calineczka przylecieli się przywitać, ale ja niestety musiałem już wracać do mojego rzeczywistego świata ludzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz