W końcu
nadszedł wymarzony dzień, w którym miało się spełnić moje największe marzenie, rejs
luksusowym statkiem dookoła świata. Przed przyjazdem zamówionej taksówki,
jeszcze raz sprawdziłem bagaż czy wszystko jest na miejscu.
Kiedy przyjechała
taksówka nie mogłem się już doczekać, kiedy dojadę do portu.
A gdy już dotarłem
do portu nie mogłem uwierzyć, że w końcu spełni się moje największe marzenie,
zanim jeszcze wszedłem na pokład, przeszyło mnie jakieś dziwne przeczucie że
coś się wydarzy, ale jeszcze nie wiedziałem co.
Kiedy stewardesa
zaprowadziła mnie do mojej kajuty, nie mogłem uwierzyć własnym oczom, że
naprawdę jestem na tym statku. Rozejrzałem się po kajucie i zauważyłem na
stoliku przy łóżku butelkę szampana, a obok słodycze Dr Gerarda.
Najbardziej
ucieszyłem się na widok moich ulubionych pasji adwokat i pasji kokos.
Po
zwiedzeniu kajuty, postanowiłem przejść się na pokład do kawiarni, zamówiłem
kawę i usiadłem przy stoliku.
Nagle po
drugiej stronie kawiarni zauważyłem, panią która siedziała samotnie, więc
postanowiłem podejść i zagadać do niej,
grzecznie zapytałem czy mogę się dosiąść, nie miała nic przeciwko, więc
usiadłem, uprzednio się przedstawiwszy.
Okazało się
że ona również tak jak i ja realizowała swoje największe marzenie, tak samo jak
ja uwielbiała słodycze Dr Gerarda, a najbardziej jej odpowiadały mafijne Black.
Od tej pory
byliśmy nie rozłączni i razem realizowaliśmy nasze marzenia, rozstawaliśmy się
tylko wtedy kiedy szliśmy spać.
Kiedy
dopłynęliśmy do pierwszego portu, postanowiliśmy razem iść na zwiedzanie, a
mieliśmy na to cztery godziny.
Zwiedzanie
tak nas zachwyciło, że omal nie zdążylibyśmy na statek, ale się udało dosłownie
w ostatniej chwili.
Po
przygodach na lądzie zbliżyliśmy się do siebie, łączy nas tyle wspólnego, że
postanowiliśmy po skończonym rejsie zamieszkać razem.
Teraz jestem
już pewny, że to co poczułem przed wejściem na statek, to było właśnie
spotkanie z moim przeznaczeniem, a tym była owa samotna kobieta, którą poznałem
właśnie ruszając w dawno wymarzoną podróż.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz