poniedziałek, 16 marca 2015

„Wymarzona podróż”


W końcu nadszedł wymarzony dzień, w którym miało się spełnić moje największe marzenie, rejs luksusowym statkiem dookoła świata. Przed przyjazdem zamówionej taksówki, jeszcze raz sprawdziłem bagaż czy wszystko jest na miejscu.

Kiedy przyjechała taksówka nie mogłem się już doczekać, kiedy dojadę do portu.

A gdy już dotarłem do portu nie mogłem uwierzyć, że w końcu spełni się moje największe marzenie, zanim jeszcze wszedłem na pokład, przeszyło mnie jakieś dziwne przeczucie że coś się wydarzy, ale jeszcze nie wiedziałem co.

Kiedy stewardesa zaprowadziła mnie do mojej kajuty, nie mogłem uwierzyć własnym oczom, że naprawdę jestem na tym statku. Rozejrzałem się po kajucie i zauważyłem na stoliku przy łóżku butelkę szampana, a obok słodycze Dr Gerarda.

Najbardziej ucieszyłem się na widok moich ulubionych pasji adwokat i pasji kokos.

Po zwiedzeniu kajuty, postanowiłem przejść się na pokład do kawiarni, zamówiłem kawę i usiadłem przy stoliku.

Nagle po drugiej stronie kawiarni zauważyłem, panią która siedziała samotnie, więc postanowiłem podejść i  zagadać do niej, grzecznie zapytałem czy mogę się dosiąść, nie miała nic przeciwko, więc usiadłem, uprzednio się przedstawiwszy.

Okazało się że ona również tak jak i ja realizowała swoje największe marzenie, tak samo jak ja uwielbiała słodycze Dr Gerarda, a najbardziej jej odpowiadały mafijne Black.

Od tej pory byliśmy nie rozłączni i razem realizowaliśmy nasze marzenia, rozstawaliśmy się tylko wtedy kiedy szliśmy spać.

Kiedy dopłynęliśmy do pierwszego portu, postanowiliśmy razem iść na zwiedzanie, a mieliśmy na to cztery godziny.

Zwiedzanie tak nas zachwyciło, że omal nie zdążylibyśmy na statek, ale się udało dosłownie w ostatniej chwili.

Po przygodach na lądzie zbliżyliśmy się do siebie, łączy nas tyle wspólnego, że postanowiliśmy po skończonym rejsie zamieszkać razem.

Teraz jestem już pewny, że to co poczułem przed wejściem na statek, to było właśnie spotkanie z moim przeznaczeniem, a tym była owa samotna kobieta, którą poznałem właśnie ruszając w dawno wymarzoną podróż.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz