wtorek, 10 marca 2015

„Magiczny kwiat”


Dawno, dawno temu w czasach, kiedy żyły wróżki, elfy i skrzaty, mieszkała również starowinka, posiadająca magiczny kwiat, na którym zamiast pączków kwiatowych, rosły słodycze Dr Gerarda.

A każdy kwiat to inne ciasteczko, jeden pączek kwiatowy to patysie śmietankowe, następny to patysie zdobione, kolejny to listek deserowy zdobiony. Staruszka jednak ukrywała kwiat przed oczami ciekawskich elfów i skrzatów.

 Kobieta nikomu go nie pokazywała, bo bała się że może go ktoś ukraść i zniszczyć.

Pewnego razu w jakiś dziwny sposób kwiat znika, staruszka bardzo się zmartwiła, że kwiat może zwiędnąć, a wraz z nim mogą zniknąć wszystkie słodycze. Dlatego kobiecinka ukrywała kwiat przed całym światem, bo właśnie tego się obawiała.

Okazało się że zabrał go złośliwy skrzat, który wszystko widział z ukrycia, zazdrościł staruszce słodkości z magicznego kwiatu.

Ale niestety kwiat zaczął marnieć, bo skrzat nie wiedział jak go pielęgnować i dlatego skrzat postanowił oddać go z powrotem, przeprosił staruszkę za to, że zabrał jej magiczny kwiat.

Staruszka wybaczyła skrzatowi i zaproponowała mu, że podaruje szczepionkę magicznego kwiatu, na te słowa skrzat ucieszył się i obiecał poprawę.

Tydzień później staruszka chciała podarować skrzatowi szczepionkę kwiatu, gdy ten nagle zaczął zakwitać i wypuszczać pączki, a z tych pączków wyrastały słodkości Dr Gerarda. Ale tym razem były inne ciasteczka niż poprzednio.

Były tam Kubanki kokosowe, psotki, Mafijne Black i jeszcze wilczy apetyt, skrzat wraz z kobiecinką zebrali wszystkie słodycze i postanowili zaprosić, na poczęstunek wszystkie wróżki, elfy i skrzaty.

Wszystkim bardzo smakowały słodycze Dr Gerarda, dlatego poprosili staruszkę o magiczny kwiat żeby im podarowała choć po jednym pączku, ale kobieta odmówiła, nie mogę wam go podarować bo straci swoją moc.

Obiecuję że jak znów zakwitnie, to dam wam słodycze z tego kwiatu, ale zawistne elfy nie chciały czekać na następny rozkwit, postanowiły zabrać kwiat staruszce.

Wtedy kwiat zamknął swój kielich i nie pozwolił się dotknąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz