poniedziałek, 23 marca 2015

Dr. Gerard - mobilizuje!




Prawdziwa zima jest piękna! Kiedy na bezchmurnym niebie świeci słońce, jest dużo świeżego śnieżnego puchu, trzyma srogi mróz a wiatr nawet nie dmuchnie… Tylko zmarznięty śnieg pod nogami skrzypi – po za tym cisza „jak makiem zasiał”… Takiego właśnie pięknego zimowego poranka obudził się Filip. Otworzył jedno oko i spojrzał… Sprawdził na smartfonie datę i godzinę… „Niedziela – 04 lutego”. Godzina: 07:26. Wstał i popatrzył przez okno. Wieczorem dosypało sporo śniegu, lecz już się wypogodziło a na niebie nie było nawet śladu żadnej mgiełki. Na zachodzie jeszcze widniały słabiutko jaśniejsze gasnące punkciki gwiazd. Termometr wskazywał -22 stopnie C. Wypił dwa łyki herbaty, która została w kubku z wieczora. Poszedł do kuchni i zajrzał do lodówki… Mleko, twaróg, jogurt naturalny, masło, jajka… Postanowił że zje jajecznicę. Wziął telefon i zadzwonił do Stefanii…

- Wstałaś już?

- Przed chwilą wstałam.

- Patrzyłaś przez okno?

- Jeszcze się nie ogarnęłam… Patrzę tak „jednym okiem”…

- A wiesz jaka jest temperatura na zewnątrz?

- Nie sprawdzałam jeszcze…

- U mnie – w tej chwili -20 a jak wstałem to było -22!

- A jaka jest odczuwalna?

- Zaraz sprawdzę… Pisze że -15.

- Może wybierzemy się gdzieś porzucać śnieżkami…?

- Zastanowię się i za 10 minut oddzwonię.

- Dobrze. Pa…

Na stole leżały, wczoraj napoczęte jeszcze – „Mafijne Choco” – ciastka firmy Dr. Gerard. Złapał jedno końcami palców i włożył do ust… Kurczę… Dobre! Bardzo dobre!!! Zjadł i wziął następne… Popatrzył jeszcze raz na opakowanie – Dr. Gerard, „Mafijne Choco”. „Rewelacyjne!” – krzyknął Filip. Zadzwonił telefon.

- Gdzie chcesz porzucać tymi śnieżkami?

- Proponuję przejść się do lasku na górkę. Dosypało trochę śniegu – taki spacer po świeżym mroźnym powietrzu dobrze nam zrobi!

- Tego śniegu jest już chyba z metr! Nie jestem pewna czy to dobry pomysł…

- Trzeba się tylko dobrze ubrać… Ciepłe buty i dresy, swetry i zimowe kurtki. Do plecaczka gorąca herbata w termosie – no i jakieś ciastka do chrupania… Właśnie zjadłem dwa wspaniałe „Mafijne Choco” – firmy Dr. Gerard! Mam jeszcze paczkę takich to wezmę.

- Przekonałeś mnie tymi ciastkami Dr. Gerard – uwielbiam produkty tej firmy! Ja też mam jakieś ciastka tego producenta – zaraz zobaczę jakie… O, już mam – „Markizy Gold” – Dr. Gerard!

- Jadłem też i „Markizy Gold” – również bardzo mi smakują! To idziemy???

- Bierzemy pyszne ciasteczka, herbatę – i idziemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz