Prawdziwa zima jest piękna! Kiedy na bezchmurnym niebie
świeci słońce, jest dużo świeżego śnieżnego puchu, trzyma srogi mróz a wiatr
nawet nie dmuchnie… Tylko zmarznięty śnieg pod nogami skrzypi – po za tym cisza
„jak makiem zasiał”… Takiego właśnie pięknego zimowego poranka obudził się
Filip. Otworzył jedno oko i spojrzał… Sprawdził na smartfonie datę i godzinę…
„Niedziela – 04 lutego”. Godzina: 07:26. Wstał i popatrzył przez okno. Wieczorem
dosypało sporo śniegu, lecz już się wypogodziło a na niebie nie było nawet
śladu żadnej mgiełki. Na zachodzie jeszcze widniały słabiutko jaśniejsze
gasnące punkciki gwiazd. Termometr wskazywał -22 stopnie C. Wypił dwa łyki
herbaty, która została w kubku z wieczora. Poszedł do kuchni i zajrzał do
lodówki… Mleko, twaróg, jogurt naturalny, masło, jajka… Postanowił że zje
jajecznicę. Wziął telefon i zadzwonił do Stefanii…
- Wstałaś już?
- Przed chwilą wstałam.
- Patrzyłaś przez okno?
- Jeszcze się nie ogarnęłam… Patrzę tak „jednym okiem”…
- A wiesz jaka jest temperatura na zewnątrz?
- Nie sprawdzałam jeszcze…
- U mnie – w tej chwili -20 a jak wstałem to było -22!
- A jaka jest odczuwalna?
- Zaraz sprawdzę… Pisze że -15.
- Może wybierzemy się gdzieś porzucać śnieżkami…?
- Zastanowię się i za 10 minut oddzwonię.
- Dobrze. Pa…
Na stole leżały, wczoraj napoczęte jeszcze – „Mafijne Choco”
– ciastka firmy Dr. Gerard. Złapał jedno końcami palców i włożył do ust…
Kurczę… Dobre! Bardzo dobre!!! Zjadł i wziął następne… Popatrzył jeszcze raz na
opakowanie – Dr. Gerard, „Mafijne Choco”. „Rewelacyjne!” – krzyknął Filip.
Zadzwonił telefon.
- Gdzie chcesz porzucać tymi śnieżkami?
- Proponuję przejść się do lasku na górkę. Dosypało trochę
śniegu – taki spacer po świeżym mroźnym powietrzu dobrze nam zrobi!
- Tego śniegu jest już chyba z metr! Nie jestem pewna czy to
dobry pomysł…
- Trzeba się tylko dobrze ubrać… Ciepłe buty i dresy, swetry
i zimowe kurtki. Do plecaczka gorąca herbata w termosie – no i jakieś ciastka
do chrupania… Właśnie zjadłem dwa wspaniałe „Mafijne Choco” – firmy Dr. Gerard!
Mam jeszcze paczkę takich to wezmę.
- Przekonałeś mnie tymi ciastkami Dr. Gerard – uwielbiam
produkty tej firmy! Ja też mam jakieś ciastka tego producenta – zaraz zobaczę
jakie… O, już mam – „Markizy Gold” – Dr. Gerard!
- Jadłem też i „Markizy Gold” – również bardzo mi smakują!
To idziemy???
- Bierzemy pyszne ciasteczka, herbatę – i idziemy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz