piątek, 13 marca 2015

Monolog




- Co to jeszcze mam kupić…? Serek, mleko, oliwa… Ciastka! Dr. Gerard – najlepsze! Ostatnio jak kupiłam „Listek Deserowy Zdobiony”, to zjadłam natychmiast jak wyszłam ze sklepu! Taki był smaczny, że wróciłam i kupiłam jeszcze trzy opakowania… Tu jakaś kawa i herbata, tam przyprawy… Gdzie te ciastka Dr. Gerarda są…? Znów zmieniali wystrój sklepu… Ostatnio na pewno były tutaj! Jestem tego pewna! A teraz – jakieś słoiczki… No trudno – trzeba trochę pochodzić za tym by kupić coś dobrego… Gdyby miało być to coś innego, to mogłabym sobie odpuścić… Ale takich fantastycznych ciasteczek firmy Dr. Gerard – nie podaruję!!! Tu jakieś napoje, tam owoce… Tam coś widać, co chyba mnie interesuje… nie - to makarony! Ale chyba „ciepło” – coraz „cieplej”! Są jakieś słodycze! Ale , mnie nie interesują „jakieś tam”… Ja chcę znaleźć te najlepsze! Czyli z firmy Dr. Gerard! Tu mnie jeszcze nie było… Kurczę – jakieś pomieszane te wszystkie produkty cukiernicze… Przejdę jeszcze raz z powrotem – może gdzieś przeoczyłam Dr. Gerarda…? Ale to chyba niemożliwe! No nie znalazłam… Przejdę z drugiej strony – może tam znajdę…? O rety!!! Jest – cała alejka!!! Jak to pięknie wygląda!!! A ile tu ludzi!!! Cała alejka z wyeksponowanymi produktami firmy Dr. Gerard!!! „Psotki”… Takich jeszcze nie miałam… Kruche ciasteczka z pyszną czekoladą w środku… To musi być „niebo w gębie”! Wezmę paczkę na próbę… A po co mam chodzić dwa razy…? Wezmę 3 paczki! „Mafijne”, „Markizy”, „Pasja”, „Rogaliki”… Wszystkie znakomite! Przejdę jeszcze raz… Ale tego jest dużo!!! I wszystkie takie dobre! Wafle, wafelki, herbatniki!!! Z kremem, owocami, w czekoladzie białej, czarnej i mlecznej!!! Do wyboru – także bez czekolady… Każdy znajdzie coś dla siebie – nawet najbardziej wybredni oraz szukający nowych smaków. Kupiłam „Psotki” oraz mój ulubiony „Listek Deserowy Zdobiony”. Na dziś chyba wystarczy… Jutro spróbuję innych… A jak mi dziś zabraknie, to przyjdę tu jeszcze raz… Przecież mam nie daleko… Ale wspaniałe te „Psotki”! Wrócę jeszcze i dokupię, bo jak przyjdzie Renata na plotki, to obie zjemy wszystko w minutę! O, zostały jeszcze dwie paczki… Dobrze się sprzedają! Ale całe szczęście że jeszcze zostały dla mnie… Renata jak spróbuje to oniemieje z zachwytu! Dobrze że jeszcze zdążyłam kupić, zanim się skończyły! Idę już do domu, to zjem jeszcze w spokoju sama, zanim Renata przyjdzie… Ale ten Dr. Gerard robi dobre ciastka…!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz