- Co to jeszcze mam kupić…? Serek, mleko, oliwa… Ciastka!
Dr. Gerard – najlepsze! Ostatnio jak kupiłam „Listek Deserowy Zdobiony”, to
zjadłam natychmiast jak wyszłam ze sklepu! Taki był smaczny, że wróciłam i kupiłam
jeszcze trzy opakowania… Tu jakaś kawa i herbata, tam przyprawy… Gdzie te
ciastka Dr. Gerarda są…? Znów zmieniali wystrój sklepu… Ostatnio na pewno były
tutaj! Jestem tego pewna! A teraz – jakieś słoiczki… No trudno – trzeba trochę
pochodzić za tym by kupić coś dobrego… Gdyby miało być to coś innego, to
mogłabym sobie odpuścić… Ale takich fantastycznych ciasteczek firmy Dr. Gerard
– nie podaruję!!! Tu jakieś napoje, tam owoce… Tam coś widać, co chyba mnie
interesuje… nie - to makarony! Ale chyba „ciepło” – coraz „cieplej”! Są jakieś
słodycze! Ale , mnie nie interesują „jakieś tam”… Ja chcę znaleźć te najlepsze!
Czyli z firmy Dr. Gerard! Tu mnie jeszcze nie było… Kurczę – jakieś pomieszane
te wszystkie produkty cukiernicze… Przejdę jeszcze raz z powrotem – może gdzieś
przeoczyłam Dr. Gerarda…? Ale to chyba niemożliwe! No nie znalazłam… Przejdę z drugiej
strony – może tam znajdę…? O rety!!! Jest – cała alejka!!! Jak to pięknie
wygląda!!! A ile tu ludzi!!! Cała alejka z wyeksponowanymi produktami firmy Dr.
Gerard!!! „Psotki”… Takich jeszcze nie miałam… Kruche ciasteczka z pyszną
czekoladą w środku… To musi być „niebo w gębie”! Wezmę paczkę na próbę… A po co
mam chodzić dwa razy…? Wezmę 3 paczki! „Mafijne”, „Markizy”, „Pasja”,
„Rogaliki”… Wszystkie znakomite! Przejdę jeszcze raz… Ale tego jest dużo!!! I
wszystkie takie dobre! Wafle, wafelki, herbatniki!!! Z kremem, owocami, w
czekoladzie białej, czarnej i mlecznej!!! Do wyboru – także bez czekolady…
Każdy znajdzie coś dla siebie – nawet najbardziej wybredni oraz szukający
nowych smaków. Kupiłam „Psotki” oraz mój ulubiony „Listek Deserowy Zdobiony”.
Na dziś chyba wystarczy… Jutro spróbuję innych… A jak mi dziś zabraknie, to
przyjdę tu jeszcze raz… Przecież mam nie daleko… Ale wspaniałe te „Psotki”!
Wrócę jeszcze i dokupię, bo jak przyjdzie Renata na plotki, to obie zjemy
wszystko w minutę! O, zostały jeszcze dwie paczki… Dobrze się sprzedają! Ale
całe szczęście że jeszcze zostały dla mnie… Renata jak spróbuje to oniemieje z
zachwytu! Dobrze że jeszcze zdążyłam kupić, zanim się skończyły! Idę już do
domu, to zjem jeszcze w spokoju sama, zanim Renata przyjdzie… Ale ten Dr.
Gerard robi dobre ciastka…!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz