Była sobie raz mała dziewczynka, ubrana w
błękitną sukienkę i niebieskie buciki spacerowała po parku, zbierała szyszki i
orzechy.
Kiedy przeszła jakieś dwie alejki, zauważyła
staruszkę kobietę siedzącą na ławce, która obserwowała gołębie. Usiadła koło
niej i z koszyczka który miała ze sobą wyciągnęła ciasteczka Dr Gerarda i
chciała je zjeść, kiedy nagle spojrzała na kobietę, wyglądała na głodną wtedy
dziewczynka wyciągnęła swoją rączkę w kierunku staruszki i poczęstowała ją
pasją kokosową. Kobieta wzięła ciasteczko od dziewczynki i podziękowała
uśmiechając się do niej, a uśmiech był tak uroczy jakiego nigdy przedtem nie
widziała, dziewczynka chcąc jeszcze raz zobaczyć uśmiech kobiety, ponownie
sięgła do koszyka, ale tym razem wyciągła z niego pasję adwokat i listki
deserowe. Kobieta uśmiechnęła się jeszcze raz, a w jej uśmiechu była jakaś
magia, dziewczynka była zachwycona tym uśmiechem. Siedziały tak koło siebie
jedząc ciasteczka Dr Gerarda i uśmiechając się do siebie, nagle dziewczynka
powiedziała, ja już muszę wracać do domu, bo mama będzie się martwić. Wstała
pożegnała się z kobietą, ale obiecała że przyjdzie tu jutro i przyniesie ze
sobą ciasteczka Dr Gerarda i ruszyła w
kierunku domu. Nie zrobiła więcej niż parę kroków, gdy nagle odwróciła się podbiegając
do staruszki, obejmując ją tak mocno i ucałowała ją jak by to była jej ukochana
babcia, a nie obca kobieta. Wróciwszy do domu opowiedziała mamie, co wydarzyło
jej się w parku, mama zastanawiała się kim mogła być owa kobieta. Postanowiła
pójść razem z dziewczynką do parku, zobaczyć tę kobietę, miała lekkie dreszcze
przed spotkaniem z nieznaną osobą.
Mama dziewczynki zobaczywszy kobietę,
rozpoznała w niej swoją dawno zaginioną sąsiadkę, która zaginęła w niewyjaśnionych
okolicznościach kilka lat temu.
Okazało się że staruszka miała zaniki
pamięci i dlatego nie mogła znaleźć swojego domu, żeby nie mała dziewczynka
która dosiadła się w parku do starszej kobiety.
To kobieta prawdopodobnie, dalej by
szukała swojego domu.
Dziewczynka wraz z mamą, postanowiły że
odprowadzą kobietę do jej domu i zaopiekują się nią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz