W ubiegłe wakacje wyjechałem z rodzicami i bratem w góry na rodzinną wycieczkę, a dokładnie do Zakopanego.
Nigdy nie byłem w Tatrach i bardzo się cieszyłem, że tam pojadę. Przed wyjazdem wraz z mamą pojechaliśmy do marketu, by zakupić zapas słodyczy Dr Gerarda, gdyż wszyscy lubimy właśnie tej firmy słodycze. Wśród wielu zakupów w koszyku znalazłly się Kubanki kokosowe, Listkik deserowe, Markizy deserowe, Patysie śmietankowe.
Po zrobieniu zakupów i spakowaniu rzeczy, wyruszyliśmy w drogę.
Gdy wreszcie dojechalismy do pensjonatu, w którym mieliśmy nocować okazało sie, że jest to najpiękniejszy pensjonat w tym mieście, gdyż jest on położony w najlepiej widokowym otoczeniu.
Ja z bratem dostaliśmy wspólny pokój a rodzice oddzielny. Z naszego okna widoczne były piękne góry porośnięte krzakami i trawami.
W pierwszy dzień naszej wycieczki postanowiliśmy wybrać się nad Morskie Oko i okoliczne ciekawe miejca. Zobaczyłam wiele wspaniałych zakątków, w których zrobiłem sobie zdjęcia. W południe zjedliśmy obiad w ludowej restauracji. Wieczorem wrócilismy do holetu na nocleg.
Byłem bardzo zmęczny po pełnym wrażeń dniu.
Z samego rana około godziny 6 wyruszyliśmy na następną wyprawę, by poznawać nowe zabytki.
Na samym początku zobaczyliśmy Morskie Oko. Pużniej wyruszyliśmy w miasto Zakopane, by zjeść obiad. Obiad zjedliśmy na Krupówkach Na północy Zakopanego rozciąga się pasmo Gubałówki, a na południu nad miastem góruje Giewont. Nigdy wcześniej nie myślałem, że miasto Zakopane jest az tak ciekawe i piękne. Po obiedzie poszliśmy zobaczyć skocznię narciarską Wielka Krokiew, która jest bardzo sławna skocznią w Polsce. Na trzeci dzień wspinaliśmy sie na góry Tatry. Muszę przyznać, że bylo bardzo ciężko wspiąć się nawet na mały kawałek gór niekoniecznie Tatr, ale nawet najmniejszy pagórek był dla mnie nielada wyzwaniem.
Po dużym wysiłku postanowiliśmy odpocząć w pobliskiej kawiarance. Po kilku minutach wyruszyliśmy dalej, po drodze weszlismy m.in. do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, Kościóła Najświętszej Rodziny i zobaczylismy też Stary Kościółek Matki Bożej Częstochowskiej. Wieczorem korzystając z dobrej pogody wjechaliśmy kolejka linowa na Kasprowy Wierch. Po tak męczącym dniu trudno bylo w jaki kolwiek sposób odpocząć, jednak na czwarty dzień wycieczki nawet dobrze się czułem. Następny dzień wycieczki poświęciliśmy na zwiedzanie muzeów:
Muzeum Stylu Zakopiańskiego w willi Koliba,Muzeum Przyrodniczego Tatrzańskiego Parku Narodowego, Muzeum Jana Kasprowicza,
Muzeum Karola Szymanowskiego w willi "Atma",
Galeria Władysława Hasiora. W tym dniu bardzo wiele zobaczyłem i nauczylem się.
W piątym, ostatnim dniu naszej wycieczki ze smutkiem pożegnaliśmy się z górami, pensjonatem, miasteczkiem i jeziorami.
Była to pierwsza moja wycieczka w góry i dlatego wzruszyłem się.
Po powrocie do domu odczówałem wielka pustkę i tensnotę za górami. Wiedziałem jednak, że mam dośc wiele wspanialych wspomnień z rodzinnej wycieczki w góry, której nigdy nie zapomnę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz