czwartek, 5 marca 2015

Drzewko Dr Gerarda



    Był sobie pewien człowiek. Ów człowiek od lat nie mógł wychodować ani jednego drzewka ze słodyczami.
Inni ludzie śmiali się z niego, bo sami posiadali sady pełne wspaniałych drzew rodzących przepyszne Pasje kokosowe, Psotki, Markizy Gold. Niektórzy z nich mieli też w swoim ogrodzie wyjatkowe drzewa, a rosły na nich Listki deserowe.
Rozkosz i ślinka leciała na samo patrzenie na takie drzewo.
A posiadacz tego drzewa zrywał takie łakocie i zjadał, a na jego twarzy pojawiało się bezgraniczne szczęście.
Natomiast z okruchów posiadanych przez tamtego człowieka nigdy nic nie wyrosło.
Pewnego razu idąc przez swoje puste pole znalazł kilka dziwnych okruchów. Czym prędzej zasiał je w tym miejscu swego pola, gdzie gleba była najlepsza.
Jakże wielka była jego radość, gdy już następnego dnia wzeszły dwa maleńkie drzewka a na nim ciasteczka i nazwał je Dr Gerard. Postanowił je pielęgnowć, bądż co bądż nie miał więcej drzewek.
Pierwsze drzewko stało się tak piękne , że całkowicie skradło serce człowieka.
Kiedy urosło wydało mnóstwo Rogalików pudrowych, człowiek z niecierpliwością zrywał i się nimi zajadał.
Drugie drzewko nie dawało mu zadnych łakoci. Po pewnym czasie pojął, że drzewko nie czuje się dobrze w jego ziemi. Postanowił oddać drzewko innemu człowiekowi, który umiał dbać o swój sad.
Mijały miesiące a człowiek dbał o to jedyne swoje drzewko. Często siedział przy nim i podjadał sobie Rogaliki pudrowe. Drzewko raz na jakiś czas dawało mu wyjątkowo pyszne również Mini rogaliki.
Człowiek chciał dać szczęścia również innym ludziom, aby mogli skosztować z drzewka Dr Gerarda pysznych rogalików. Ludzie przychodzili do człowieka i próbowali tych słodkości.
I tak żył sobie człowiek długo, szczęśliwie i radośnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz