czwartek, 12 marca 2015

Wycieczka rowerowa.

   Dzisiaj pod moim domem wraz z Klarą i Michałem umówiłem się na wycieczkę rowerową.
Wyjąłem rower z garażu i czekałem przy furtce na przyjaciół. Pierwsza przyjechała Klara ,potem Michał. Jechaliśmy ponad pół godziny do najbliższego miasta aby napełnić zapasy wody orz kupić trochę słodyczy. Wszyscy lubimy produkty Dr Gerarda i każdy z nas ma swoje ulubione. Klara lubi Patysie śmietankowe, Michał polubił Kubanki kokosowe, a mnie ostatnio smakują Markizy Gold. Pojechaliśmy do sklepu aby zakupić nasze ulubione słodycze Dr Gerarda.  Potem j
echaliśmy przez łąki i lasy. W trakcie jazdy fotografowaliśmy przyrodę oraz ją podziwialiśmy, a przy okazji świetnie sie przy tym bawiliśmy.
Przejechaliśmy już ponad trzydzieści kilometrów, gdzie dotarliśmy do babci Klary. Babcia Klary zaproponowała nam, że możemy się  u niej przenocować. Korzystając z okazji postanowiliśmy, że zwiedzimy też stare zamczysko niedaleko wsi, gdzie mieszka babcia Klary. Wieczorem w ogrodzie babci, rozpaliliśmy ognisko. Przy ognisku poczuliśmy się jak harcerze, babcia opowiadała nam swoje młode lata, a my w przerwie śpiewaliśmy piosenki, które pamiętamy z ognisk harcerskich.  Później poszliśmy spać, aby rano wyruszyć w dalszą  podróż.
Z samego rana zjedliśmy szybko śniadanie i pojechaliśmy przed siebie. Dojechaliśmy do pewnej wsi gdzie był piękny las. W lesie zsiedliśmy z rowerów i pieszo przemierzaliśmy  leśne dróżki podziwiając przyrodę, widzieliśmy pełno ptaków i wiewiórek. Wieczorem wróciliśmy do babci Klary, gdzie kolejną noc spaliśmy.

Rano musieliśmy już jechać do domu. Po drodze znów oglądaliśmy piękne pola, łąki i lasy.
Do domu dojechaliśmy późnym wieczorem. Nigdy nie zapomnę tej wspaniałej podroży i chcę ją jeszcze kiedyś powtórzyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz