Już cały dzień nie dość, że musiałem sprzątać w pokoju to
nagle dowiedziałem się, że rodzina ma przyjechać i znów nie będę się mógł urwać
do koleżanki. Na domiar, Mama wysłała mnie do sklepu bym zakupił coś słodkiego do kawy i
koniecznie by słodycze były Dr Gerarda.
W sklepie wśród wielu
słodkości Dr Gerarda wybrałem Patysie zdobione, Bambino i Pasje advocat. ponieważ mnie osobiście bardzo smakują te wyroby. Po powrocie ze sklepu wyszedłem z psem i spotkałem po drodze koleżankę Asie, i od razu humor mi się polepszył. Asia opowiedziała mi jak to się wygłupiła na zebraniu harcerskim, na którym akurat nie byłem. Miała wyznaczyć drogę do bazy, a wyprowadziła całą drużynę w pole.
Całe szczęście wszyscy się z tego śmiali i nie mieli pretensji mimo, że zaczął padać deszcz. Jak wróciłem do domu, to rodzinka byłą już w komplecie, Dowiedziałem się, że mama ze stresu przesoliła zupę i spaliła kotlety, więc zamówiliśmy pizze.
Spotkanie rodzinne
przebiegło w wesołej atmosferze, bo wujek Tadek opowiadał swoje przeżycia w
wojsku. Słodycze, które zakupiłem wszystkim bardzo smakowały, co bardzo mnie
ucieszyło.
Ku mojemu
zadowoleniu spotkanie rodzinne tym razem szybko się skończyło i zdążyłem
jeszcze pójść na spotkanie z moją koleżanką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz