Mały słonik Tobiasz, wraz ze swoimi rodzicami – Tatą Sylwestrem
i z Mamą Teresą oraz z młodszą siostrą Balbinką mieszkali w Warszawskim zoo.
Tobiasz miał pięć lat a Balbinka dwa.
Młode słoniki lubiły gdy do zoo przychodziły dzieci, bo one
zawsze miały ze sobą słodkości Dr
Gerarda. Tobiasz najbardziej lubił psotki ( kruche ciasteczko wypełnione
czekoladowym kremem), mały słonik lubił je też ponieważ przypominały mu
słoneczko.
Balbinka natomiast uwielbiała, ciasteczka Bambino. ( to są dwa
kruche ciasteczka przełożone kremem śmietankowym i wiśniową galaretką).
Tobiasz wraz ze swoją siostrą Balbinką, lubili się bawić ze
swoimi kolegami z sąsiedniego wybiegu z Bąbelkiem i Pestką. Oni też lubili
ciasteczka Dr Gerarda.
Pestka lubiła Kubanki kokosowe ( podłużne kruche ciasteczka
wypełnione kremem śmietankowym i wiórkami kokosowymi ), a Bąbelek lubił pasje
kokos ( czekolada na kruchym ciasteczku wypełniona kremem o smaku kokosowym ).
Pewnego razu wszystkie słoniątka bawiły się w berka, kiedy nagle
pestka poślizgnęła się i wpadła do wody, Tobiasz, Bąbelek i Balbinka natychmiast pobiegli jej na pomoc.
Cała trójka próbowała wyciągnąć Pestkę z wody, ale było ślisko i
wszyscy wpadli do wody, woda była płytka więc nic się nie stało, a słoniki
bawiły się dalej w wodzie oblewając się nawzajem.
Tak bawiły się słoniątka aż do wieczora, zjeżdżając do wody po
śliskim brzegu, kiedy rodzice zawołali dzieci na kolację, to zaraz pobiegły bo
były już tak zmęczone i senne całodniową zabawą, że ledwie trzymały się na
nogach.
Po zjedzonej kolacji szybko zasnęły, ale następnego dnia już od
samego rana Tobiasz, Balbinka, Bąbelek i Pestka już wypoczęte i po śniadaniu
pobiegły nad sadzawkę tam gdzie wczorajszego dnia.
Tym razem postanowiły urządzić konkurs, kto z nich zrobi
największą fontannę, tę konkurencje wygrała Pestka.
Słoniątka bawiły się wesoło. Gdy do zoo zaczęły przychodzić
dzieci, to słoniki ogarnęła nieposkromiona radość, ponieważ dzieci w zoo, to
równa się słodycze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz