sobota, 31 stycznia 2015

Niespodziewani goście


Niespodziewani goście

 

Mama dość długo rozmawiała przez telefon a po rozmowie poprosiła abym poszedł do sklepu, kupić ulubione słodycze Dr Gerarda bo będziemy mieli gości. Sklep w naszym mieście znajduje się niedaleko więc nietrwało to długo. Kupiłem najlepsze i najsmaczniejsze jakie znałem. Wydawało by się że są to  zwykłe ciasteczka a nieprawda dzięki najlepszej mlecznej czekoladzie Dr Gerarda zamieniają się one w wytworne słodycze, które to można podać przy każdej okazji  i zawsze będą świetnie smakować i pięknie zdobiły stuł.                             Mama dodatkowo zrobiła ciasto.

Oto przepis.

przepis .

                               Biszkopt:
5 jaj
1 szklanka cukru
1 1/3 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Mus czekoladowy:
200 g czekolady mlecznej
100 g czekolady gorzkiej
400 ml śmietanki 30%

Poncz:
1,5 szkl. przegotowanej wody
50 ml rumu
2 łyżki cukru
sok z 1 cytryny

Do dekoracji:
300 ml śmietanki 30% ubitej z 2 łyżkami cukru pudru
150 g wiórek kokosowych
perełki cukrowe srebrne
Czekoladowe gwiazdki

 

100!




Ja:   Tak idę przez ten park chyba setny raz – i zawsze Pana tutaj widzę, jak Pan sobie spaceruje…

Starszy Pan:   A paaanie…! Bo ja tak dzień w dzień… Chyba ze sto razy tędy przechodzę!

Ja:   A dlaczego Pan tak chodzi…?

SP:   A paaanie…! Z powodu… Dr. Gerarda tak chodzę…!

Ja:   Dr. Gerarda??? To tak zalecił Panu???

SP:   A paaanie…! A tak żeśmy sobie zalecili… He, he…

Ja:   Jak to – „zalecili”… Nie rozumiem…

SP:   A paaanie… Bo ja mieszkam – o tam. Nooo… Pod „setką” – znaczy się…

Ja:   No dobrze… Ale co to ma wspólnego z Dr. Gerardem…?

SP:   A paaanie…! Ma, ma! Bo jak na śniadanko zjem sobie – tak ze 100g. twarożku, ze… Tak – ze 100g. bułeczki, to za chwilę wezmę sobie „szkiełko” – no i naleję sobie… No… Tak ze 100g. No – tego… Znaczy się… Czerwonego – wytrawnego!

Ja:   I to tak Dr. Gerard Panu zalecił???

SP:   A paaanie! Słuchaj pan… Zaraz powiem co zalecił… Znaczy się – razem żeśmy zalecili! Później jak zrobię ze sto kroków, to dostaję takiego krążenia, że jak zacznę, to krążę panie – i krążę! I jak zacznę krążyć, to tak ze sto metrów od domu mam sklepik. Idę do niego, i kupuję u takiej bardzo milutkiej panienki – ciasteczka! No i krążę dalej – panie… Jeszcze ze sto metrów – i jestem tutaj…!

Ja:   Wie Pan co…? Dalej nie rozumiem, co z tym wspólnego ma Dr. Gerard…

SP:   A paaanie! Ma, ma…! No… Zaraz powiem… A bo ta panienka w tym sklepie, to ma taki miły uśmiech, że… Jeszcze większego krążenia dostaję! A apetyt jaki…! Biorę wtedy szybko te ciastka… No – Dr. Gerarda właśnie…

Ja:   Ale nie widzę tu żadnego Doktora…

SP:   A paaanie! Bo już prawie wszystkie zjadłem! Bo to panie – najsmaczniejsze na świecie ciasteczka! Ooo… Mam jeszcze dwa w kieszeni! Spróbuje pan???

Ja:   To tego Dr. Gerarda ma Pan na myśli…! Czyli producenta słodyczy! To powoli zaczyna być jasne!!! Rzeczywiście – bardzo smaczne te wafelki! Zawsze je Pan kupuje???

SP:   A paaanie! Te ze wszystkich wafelków na świecie są najlepsze! Ale w tajemnicy [powiem panu, że ja to najbardziej lubię pierniki! He, he… A paaanie… Kobitki to mówią mi, że ja to taki „stary piernik” jestem… Paaanie – he, he…

Ja:   Te pierniki – Dr. Gerarda – są jakieś specyficzne???

SP:   A paaanie! One wszystkie – znaczy się, Dr. Gerarda! To są specyficzne! Bo to dzięki nim panie, dożyłem setki!!!

Ja:   To Pan ma już 100 lat???! Gratuluję! Nie wygląda Pan na tyle!

SP:   A paaanie! Mam 100 – i nie wyglądam! To właśnie Dr. Gerard mnie tak trzyma! Te wszystkie najsmaczniejsze: markizy, krakersy, pierniki – he, herbatniki, wafelki… Bo one wszystkie są takie – panie – smaczne, że jak dostanę krążenie, to muszę jakiegoś Dr. Gerarda zjeść! A jak już jednego zjem – panie – to krążę jeszcze bardziej – i kolejnego muszę zjeść! A jak już tak pokrążę, pokrążę… To pomimo tych moich stu lat, czuję się jak „młody Bóg”!

Ja:   Teraz już chyba wszystko zrozumiałem! To życzę kolejnej „setki”! Naturalnie – z Dr. Gerardem!!!

piątek, 30 stycznia 2015

Lekkie i nieco orzeźwiające

To jest propozycja dla tych, którzy lubią orzeźwiające, lekkie ciasta bez konieczności pieczenia.

Składniki

Na masę cytrynową
- 2 budynie waniliowe bez cukru (takie po 40 g)
- 1/3 szklanki soku z cytryny (ilość wyciśnięta z 3 dużych cytryn)
- 1,5 szklanki soku pomarańczowego (ewentualnie wody)
- 130 g masła
- 1 szklanka cukru

Na nasączenie biszkoptów
- 2 łyżki soku z cytryny
- 3 łyżki przegotowanej i ostudzonej wody
- 1 łyżka cukru

Na masę jogurtowo - cytrynową
- 2 galaretki cytrynowe + 200 ml wrzątku
- 600 g jogurtu naturalnego
- 1- 2 kopiaste łyżki cukru pudru

Dodatkowo
- 12 sztuk czekoladek pomarańczowych na kruchym ciastku Dr Gerarda
- 2 galaretki cytrynowe
- 12 sztuk herbatników przełożonych kremem śmietankowo- cytrynowym Dr Gerarda
- 16 sztuk podłużnych biszkoptów Dr Gerarda

Czas przygotowania 100 minut.

Sposób przygotowania


Spód kwadratowej blaszki o boku 25 cm wykładam herbatnikami z kremem śmietankowo- cytrynowym Dr Gerarda. Świeżo wyciśnięty sok z cytryn przecedzam przez gęste sitko by pozbyć się części miąższu i ewentualnie pestek. Do soku cytrynowego dolewam 1,5 szklanki soku pomarańczowego (ewentualnie wody) i mieszam dokładnie, 1,5 szklanki mieszaniny gotuję z ¾ szklanki cukru i masłem, mieszam często by tłuszcz się całkowicie roztopił, a cukier nie przywarł do dna. W pozostałej 1/3   szklanki soku rozprowadzam budynie i resztę cukru, wlewam do gotującego się soku i gotuję budyń. Po wlaniu budyniu, zanim całość się zagotuje, intensywnie mieszam by nie powstały grudki. Zaraz po ugotowaniu sprawdzam czy krem jest dla mnie wystarczająco słodki. Ugotowany budyń lekko studzę i jeszcze ciepły wykładam na  najlepsze herbatniki Dr Gerarda (budyń wykładam delikatnie aby herbatniki nie poprzesuwały się) , wyrównuję powierzchnię, schładzam i wstawiam do lodówki do zgęstnienia, na około 40 minut. W tym czasie zabieram się za   przygotowanie masy jogurtowo - cytrynowej. Obie galaretki rozpuszczam w 200 ml gorącej wody i mieszam, schładzam do temperatury pokojowej. Następnie wlewam do jogurtu, dodaję cukier puder i miksuję na najszybszych obrotach. Wstawiam do lodówki do uzyskania konsystencji bardzo gęstej śmietany (u mnie trwało to około 60 minut). Kiedy masa cytrynowa zgęstnieje, zabieram się za nasączanie biszkoptów. Składniki ponczu mieszam ze sobą. Nasączanie biszkoptów, każdy z biszkoptów zamaczam w ponczu na sekundkę i układam delikatnie na kremie ( a jeśli ktoś chce może najpierw delikatnie poukładać biszkopty na kremie, a potem pędzelkiem posmarować je ponczem, każdy zrobi wg uznania). Kiedy masa jogurtowa nabierze gęstej (ale wciąż dającej się łatwo rozprowadzić) konsystencji, wykładam ją na biszkopty i wyrównuję powierzchnię. Ciasto ponownie wkładam do lodówki do zgęstnienia masy. W tym czasie zabieram się za przygotowanie końcowej warstwy ciasta, czyli galaretki cytrynowej. Obydwie galaretki rozpuszczam w 0,9 litra gorącej wody, schładzam i wstawiam do lodówki. Na zastygniętym kremie jogurtowym układam najsmaczniejsze czekoladki pomarańczowe na kruchym ciastku Dr Gerarda. Kiedy galaretki zaczną tężeć (muszą mieć postać żelu aby nie wsiąknęły w spód ciasta), wykładam je na poukładane czekoladki. Ciasto schładzam (najlepiej kilkanaście godzin w lodówce), żeby ciasteczka miały czas na nasiąknięcie. Bardzo pyszne, polecam, a szczególnie z produktami Dr Gerarda, ponieważ nadają ciastu intensywny niezapomniany smak, który często się wspomina z uśmiechem na twarzy. Smacznego!

Zimą??? - Lody!



Lody domowe – z posmakiem Dr. Gerarda

Jaki jest najlepszy deser na zimową porę??? No jasne że lody domowej roboty! A jeśli jeszcze przygotujemy je z najsmaczniejszymi na świecie herbatnikami Dr. Gerarda „Petit Beurre” – to efekt już musi być gwarantowany! Przygotowanie takich lodów w domu wcale nie jest trudne a satysfakcja ogromna – i deser smakuje jeszcze bardziej jak ze sklepu! Wyjątkowego smaku dodają jeszcze wspomniane – wyśmienite w smaku – herbatniki firmy Dr. Gerard – „Petit Beurre”!

Składniki:

• Herbatniki „- najlepsze Petit Beurre” – Dr Gerard – 650g
• Cukier – dwie i pół szklanki
• Śmietana kremówka 30% – 600 ml
• Jaja -5 sztuk
• Mleko – półtorej szklanki
• Konfitura wiśniowa – 1 słoik
• Cukier waniliowy – 1 paczka
• Sok wyciśnięty z 1 cytryny
• Wiórki kokosowe – 1 paczka
• Ciasteczka „Malti Keks” – Dr. Gerard – na wierzch do dekoracji – 1 paczka
• Biały rum – 2 kieliszki

Przygotowanie

Kieliszek rumu wymieszaj z odrobiną mleka i delikatnie skrop nim pierwszą warstwę najsmaczniejszych herbatników „Petit Beurre”ułożonych na dnie tortownicy. Zawartość cukru podziel na pół. Żółtka oddziel od białek i dokładnie utrzyj z jedną częścią cukru – na kogel – mogel. Białka ubij na sztywno, powoli dodając drugą część cukru – ubijaj aż cukier całkiem się rozpuści. Ubij śmietanę, uważając by nie zrobiło się masło. Połącz utarte żółtka z pianą z białek i dodaj śmietanę. Dodaj sok z cytryny. Do mleka dodaj cukier waniliowy, rozpuść i wymieszaj z masą. Dodaj kieliszek rumu. Podziel całość na pół i do jednej z nich dodaj powoli konfiturę wiśniową. Drugą połowę wymieszaj z wiórkami kokosowymi. Część wiśniową wyłóż na warstwę najlepszych herbatników „Petit Beurre” w tortownicy. Przykryj drugą warstwą herbatników i delikatnie skrop je rumem z mlekiem. Wyłóż warstwę kokosową. Wierzch obficie posyp – równie najlepszymi i najsmaczniejszymi drażami ciasteczkowymi „Malti Keks” firmy Dr. Gerard. Wstaw do zamrażarki na 3-4 godziny. Po tym czasie lody powinny być gotowe do spożycia, ale najlepiej zrobić je z dnia na dzień.

Smacznego!
P. S. Zamiast konfitury wiśniowej, można dodać też jakąś inną – np. agrestową albo czereśniową, albo jakiś dżem dobrej jakości. Natomiast herbatniki „Petit Beurre” można również zamienić innymi produktami firmy Dr. Gerard – np. krakersy lub biszkopty. Można też pokruszyć ciasteczka i dodać je do masy lodowej.

Tiramisu weekendowy przysmak.

Bardzo lubię weekendy, bo wtedy wiem, że mam troszkę więcej czasu, aby zrobić coś pysznego.
Umówiłam się z koleżankami na popołudniową kawę, a jak kawa to musi być też i coś do kawy. Postanowiłam dzisiaj zrobić Tiramisu na biszkoptach Dr Gerarda. Uznałam, że do tego ciasta są najlepsze biszkopty Dr Gerarda, nieraz już je wykorzystałam do różnego rodzaju ciast i deserów.

Składniki
-500 g mascarpone
-24 biszkopty D Gerarda
-5 żółtek
-szklanka mocnej schłodzonej kawy
-1/2 szklanki cukru
-2 łyżki kakao
-1 łyżka cukru pudru
-1 łyżeczka aromatu migdałowego lub 2 łyżeczki likieru migdałowego

Żółtka roztrzepać w misce. .Miskę z żółtkami ustawiamy na garnku z gotującą się wodą, dodajemy cukier cały czas trzepiemy na puszystą masę zdejmujemy gotowy kogiel-mogiel i studzimy.
Po przestudzeniu mieszamy z serem mascarpone i aromatem lub likierem migdałowym.
Formę najlepiej  prostokątną lub kwadratową wykładamy folią spożywczą.
Część biszkoptów Dr Gerarda zanurzamy na chwilę w kawie i układamy na dnie formy.  Przekładamy na nie część masy z mascarpone i przykrywamy drugą częścią biszkoptów namaczanych w kawie. Nakładamy kolejną część masy i przykrywamy resztą biszkoptów. Na wierzch smarujemy jeszcze kremem. Jeśli forma jest wysoka można przygotować  tiramisu z czterech warstw biszkoptów.

Można przygotować inny krem do tiramisu np. z sera mascarpone wymieszanego ze stopioną w kąpieli wodnej lub rozgrzanej w mikrofalówce ( 4 min. na 400 W ) najsmaczniejszą mleczną czekoladą Dr Gerarda
Polecam to ciasto jest to przepis na 8 porcji

czwartek, 29 stycznia 2015

Śmietanowiec na biszkoptach.

Obecnie mamy karnawał i w związku z tym przedszkolu, do którego chodzi wnuk również będą mieli bal. Codziennie po powrocie wnuczek dopytuje się - Czy jutro mam bal?  Takim małym dzieciom to ciężko wytłumaczyć, że to dopiero za tydzień. Córka należy do Komitetu Rodzicielskiego i zobowiązała się, że zakupi słodycze dla dzieci na tą zabawę. Zakupiła słodycze firmy Dr Gerard, gdyż ta firma produkuje bardzo smaczne i dzieci bardzo je lubią. Wśród tych słodyczy nie zabrakło najsmaczniejszych biszkopcików, krakersów,  herbatników Kremisi  no i oczywiście najlepszych   kruchych wafelków o różnych smakach.
Kilkoro rodziców ma upiec swojskie ciasta, by impreza mniej kosztowała. Córka również ma zamiar przygotować ciasto sero - śmietanowca  na biszkoptach Dr Gerarda. Dawno córka nie robiła tego ciasta, bo to ciasto najlepiej smakuje w lecie, ale na bal dla dzieci będzie wspaniałym deserem. 
Poniżej podaję przepis na wykonanie  sero - śmietanowca.

Sero-śmietanowiec na biszkoptaach-  składniki;

    1/2 kg zmielonego chudego twarogu
    400 ml śmietany 30%
    1/2 szklanki cukru pudru
    1 duża  paczka  biszkoptów Dr Gerarda
    (zamiast biszkoptów można użyć herbatników)
    1  puszka brzoskwiń
    1 galaretka agrestowa (na biszkopty)
    3 galaretki cytrynowe (do środka)
    4 galaretki truskawkowe (na wierzch)

  Sposób wykonania  śmietanowca.
Blachę o wymiarach 28 x 35 cm posmarować tłuszczem. Dno blachy należy wyłożyć biszkoptami lub herbatnikami.
Galaretkę agrestową rozpuścić w 1 szklance wody. Po dokładnym  rozpuszczeniu ostudzić i wylać  na biszkopty.  Dla szybszego stężenia blachę wstawić do lodówki.
W tym czasie do miski wlać śmietanę, wsypać cukier puder i chwilę ubić  mikserem. Dodając twaróg i miksować do momentu połączenia się śmietany z twarogiem.
 Rozrobić  3 galaretki cytrynowe w 2 szklankach wody i ostudzić.  Do ostudzonej galaretki dodać  100 ml letniej wody i razem wymieszać. Galaretkę powoli wlać do masy serowej i energicznie miksować, do momentu połączenia się składników.
Masę wylać  na biszkopty.
Brzoskwinie osączyć z syropu, następnie pokroić  na mniejsze kawałki, układać na masie serowej. Tak przygotowany deser wstawić do lodówki. Galaretki truskawkowe rozrobić w 5 szklankach wody,  po czym ostudzić i ostudzone  wlać na ciasto. Ciasto wstawiamy do lodówki na ok. 2 godziny, aby stężało.

Śmietanowiec jest wspaniałym deserem w upalne dni i bardzo szybko znika z lodówki.
Życzę smacznego.

Tak trudno się im oprzeć.

Smakołyki z najsmaczniejszą mleczną czekoladą od Dr Gerarda.
Wydawałoby się, że są to zwykłe ciasteczka, a nie prawda, dzięki najlepszej mlecznej czekoladzie od Dr Gerarda zamieniają się one w wytworne słodycze, które to można podać przy każdej większej lub mniejszej okazji i zawsze będą świetnie smakowały i pięknie zdobiły nasz stół.

Ciasteczka serduszka
Składniki na 9 dużych i 20 małych serduszek
-16 dkg mąki
-8 dkg cukru
8 dkg mielonych migdałów
-jajko, szczypta soli
-skórka otarta z połowy cytryny
-szczypta cynamonu
-szczypta mielonych goździków
-8 dkg masła
-10 dkg deserowej czekolady
-1-2 żółtka
-4 łyżki cukru do posypania
-12 dkg mlecznej czekolady Dr Gerarda
-8 dkg czerwonej galaretki (jaką kto lubi)
-cukier puder do posypania blatu
-papier pergaminowy

Przygotowanie
1. Mąkę zagnieść z cukrem,  migdałami, jajkiem, szczyptą soli, otartą skórką z połowy cytryny, cynamonem, szczyptą zmielonych goździków oraz pokrojonym na kawałeczki zimnym masłem.
Dodać posiekaną gorzką czekoladę i jeszcze raz wygnieść ciasto.
Z ciasta ulepić kulę włożyć na godzinę do lodówki
2. Po godzinie kruche ciasto wyjąć z lodówki rozwałkować na stolnicy do grubości 2 cm, wyciąć 18 dużych i 40 małych serduszek. Ciastka poukładać na dwóch blachach wyłożonych pergaminem, posmarować rozmąconymi żółtkami. Odstawić na krótko do przeschnięcia.
Połowę dużych i połowę małych ciastek posypać cukrem, blachy z ciastkami kolejno wstawiać do piekarnika, piec po 12 min. w temperaturze 175 st C. Ciastka wyjąć i odstawić do przestygnięcia
3. Czekoladę mleczną grubo pokroić stopić w kąpieli wodnej. Podgrzać galaretkę i posmarować nią ciasteczka bez cukru. Nałożyć ciastka z cukrem. Brzegi serduszek zanurzyć w płynnej mlecznej czekoladzie. Odłożyć, aby polewa przestygła
.
Moja rada.
Czekoladę można także stopić w mikrofalówce. Połamaną na kawałki włożyć do miseczki, a następnie wstawić do mikrofalówki na 3-4 min. (moc 400 W) Życzę smacznych i udanych wypieków.
 


Weekend we dwoje


Weekend  we dwoje

 

Pewnego razu żona zaproponowała abyśmy sobie gdzieś wyjechali. Nadszedł piątek zaczęliśmy się pakować na wymarzone trzy dni we dwoje zabraliśmy niezbędne rzeczy trochę ubrań i coś do jedzenia oczywiście pamiętając o ciasteczkach Dr Gerarda. Pogoda była wspaniała więc nie trzeba było się śpieszyć tylko na chwilkę do cepen i dalej w drogę. Zatrzymaliśmy się w małym zajeździe aby coś zjeść do kawy poprosiłem najlepsze i najsmaczniejsze ciasteczka Dr Gerarda jakaś pani spytała czy morze się dosiąść i zaczęła się rozmowa że ona uwielbia słodycze Dr Gerarda są cudowne same rozpływają się w ustach. Prowadząc rozmowę żona mówiła że ona również uwielbia te słodkości a najbardziej mleczną czekoladę Dr Gerarda. Zabraliśmy tę panią bo jak się okazało jechała w naszą stronę rozmowa przebiegała w miłej atmosferze. Pani ta wysiadła a my skręciliśmy do zajazdu aby się przespać.

Rozmowa z Mistrzem Świata



Rozmowa z Mistrzem Świata


Pytanie:   Co słychać u Mistrza Świata???

Odpowiedź:   Ciężko pracuję, żeby przygotować się solidnie do zbliżającego się sezonu.

P:   Przecież jest – tak zwany - „martwy sezon”…

O:   W prawdziwym wyczynowym sporcie nie istnieje takie pojęcie jak: „martwy”!

P:   Na jakim etapie przygotowań jesteś w tej chwili?

O:   Do końca stycznia chciałbym dopiąć sprawy finansowe na udział w zawodach w bieżącym roku. Potrzebny mi jest jeszcze sponsor. Dobrą firmą byłaby Dr. Gerard, ale nie wiem czy jest to możliwe. Bardzo chciałbym żeby ta firma znalazła się w śród moich dotychczasowych firm sponsorskich, bo jest bardzo dobrą i solidną na tle innych. Nie wiem jednak, czy w ogóle byliby zainteresowani wspieraniem mojej skromnej osoby.

P:   Dlaczego właśnie Dr. Gerard?

O:   Uwielbiam produkty tej firmy, gdyż są fantastyczne w smaku i zdecydowanie wyróżniają się jakością swoich wyrobów nad pozostałymi.

P:   Co smakuje najbardziej Mistrzowi Świata z firmy Dr. Gerard???

O:   Ach – chyba wszystkie produkty! Są naprawdę najlepsze i najsmaczniejsze! Pozostawiają w tyle całą konkurencję! W moim guście są jednak produkty następujących gatunków tego producenta:

             biszkopty
             biszkopciki
             krakersy
             markizy
             rurki waflowe
             andruty
             czekoladki
             kruche wafelki
             herbatniki

P:   Czy Mistrzem Świata zostaje się dzięki produktom Dr. Gerarda???

O:   Przede wszystkim dzięki bardzo ciężkiej pracy! Ale wyroby firmy Dr. Gerard też mają udział w zdobyciu tego zaszczytnego tytułu!

P:   Na którym miejscu w hierarchii Twoich sponsorów byłaby firma z Ożarowa Mazowieckiego???

O:   Jeśli już doszłoby do sfinalizowania jakiejś umowy między nami, to chciałbym aby Dr. Gerard była moją pierwszoplanową firmą sponsorską w zawodach krajowych jak i rangi międzynarodowej. Naprawdę bardzo cenię sobie tę firmę, ze względu na jakość produktów. Z resztą moja rodzina i bliscy znajomi również znają i bardzo cenią sobie te wszystkie znakomitości Dr. Gerarda.

P:   Rodzina zachwyca się jakimiś szczególnymi specyfikami?

O:   Mama uwielbia najlepsze „Biszkopciki Jaśki Morelowe”! A ojciec – najlepsze ze wszystkich – wszelkiego rodzaju krakersy – tylko firmowe Dr. Gerarda! Lecz – podobnie jak ja – zachwycają się wszelkimi produktami tej firmy.

P:   Nie obawiasz się teraz, że każdy kto przeczyta tę rozmowę, będzie mógł być lepszy od Ciebie – gdyż pozna receptę na zdobycie tytułu Mistrza Świata? Przecież wystarczy jeść produkty firmy Dr. Gerard – i tytuł gotowy!

O:   Większa konkurencja w sporcie – to dobra sprawa! Dla mnie – a przede wszystkim dla Sportu! Zadowolony będę jeśli zmuszony zostanę do jeszcze większej pracy i obronię tytuł Mistrza Świata w tym roku! Ale cóż – jeśli przegram, to z podniesionym czołem uścisnę dłoń mojemu następcy! Przyznam że Dr. Gerard był lepszy dla Niego. I że ja przegrałem, ale wygrał Sport!

P:   Na koniec – życzę pomyślnego zakończenia wszystkich finansowych oraz sportowych planów w tym roku – wraz z obroną tytułu mistrzowskiego!

O:   Nie dziękuję!


Rozmawiał:

(fan-s)