Pobliskie Publiczne Gimnazjum ogłosiło nabór ochotników do
udziału w zabawie o przykuwającym wzrok tytule „Noc w bibliotece”. Głównym
założeniem tej imprezy było jak największe przyciągnięcie ludzi do biblioteki,
ukazanie im piękna książek nie tylko pod względem edukacyjnym, ale też
rozrywkowym. Biblioteka na swym promującym wydarzenie plakacie zamieściła
informacje o atrakcjach czekających na dwudziestoosobową grupę szczęśliwców
mogących obejrzeć zakamarki biblioteki po zmierzchu. Czekały na nich między
innymi maraton filmowy, wielkie czytanie na dobranoc, dyskusje literackie, a
także wiele gier i konkursów. Nagrodami miały być zarówno książki, jak i
uwielbiane przez wszystkich słodkości Dr Gerarda. Zaplanowane były również
posiłki. Pożywna kolacja wraz ze śniadaniem, a między nimi słodkie poczęstunki.
Składka wynosiła 15 zł od osoby. Rozpoczęcie planowane było na godzinę 18:00,
jednak wszyscy przybyli, nie mogąc się już doczekać, dobre pół godziny przed
czasem. Kierowniczka zabawy – Bibliotekarka Pani Ewa zaprosiła więc nas do
środka. Razem skończyliśmy przygotowania ustawiając owoce i napoje. Pani Ewa
była zachwycona nie mniej niż przybyli. Podziękowała nam za przyjście i pomoc
oraz zapewniła wspaniałą zabawę. Każdy z nas otrzymał po bransoletce z napisem
„książkoholik”, dzięki którym poczuliśmy się raźniej jako grupa. Przeszliśmy na
hol, gdzie ustawione były już krzesła i stoliki do zabaw. Przez ponad dwie godziny
bawiliśmy się świetnie grając w gry planszowe, książkowe quizy, wróżąc sobie
oraz integrując się. W międzyczasie kosztowaliśmy pysznych czekolad i
biszkopcików wyłożonych na zdobionych talerzach. Dzięki temu poznaliśmy się
wszyscy na tyle, że czuliśmy się odprężeni w swoim towarzystwie i czekaliśmy z
zaciekawieniem na resztę atrakcji. Dyskusje literackie miały na celu
przedstawienie własnego gustu i preferencji, jak i poznanie nowych dzieł i
autorów. Wygodne fotele i towarzystwo książek nadawało naszej rozmowie
cudownego klimatu. Pani Ewa była bardzo zaskoczona ogromnym zróżnicowaniem w
naszych książkowych wyborach, a my byliśmy pod wrażeniem jej rozległej wiedzy. Jako,
że robiło się późno, Pani Ewa zaprosiła nas wszystkich na kolację. Zebrani przy
ogromnym, okrągłym stole jedliśmy z apetytem przygotowane specjalnie dla nas
sałatki, kanapki, pizzę, parówki i wiele innych. Po sytym posiłku przeszliśmy
do miejsca, w którym czekały już na nas materace, koce, śpiwory i poduszki.
Ulokowaliśmy się wygodnie, a w pobliżu mieliśmy stół pełen przepysznych
słodyczy Dr Gerarda, które ogromnie nam smakowały. Maraton filmowy zaczął się
od komedii, brnął przez filmy obyczajowe, aż późno w nocy skończył się na
horrorze. Przez cały czas zajadaliśmy się najlepszymi markizami i herbatnikami,
które popijaliśmy ciepłą herbatką. Po maratonie czekaliśmy już tylko na
„czytanie na dobranoc”, ciekawi co też Pani Ewa nam przedstawi. Pani
Bibliotekarka zdecydowała się na powieść fantastyczną, która z racji późnej
pory idealnie działała na naszą wyobraźnię. Spać poszliśmy dopiero około
godziny drugiej, lecz byliśmy zachwyceni. Poranek przyniósł nam gorycz końca
świetnej zabawy, lecz i nadzieję na powtórkę. Pani Ewa obiecała bowiem, że tego
typu imprezy staną się tradycją, a nie tylko jednorazowym wydarzeniem.
Bibliotekę opuszczaliśmy obarczeni najlepszymi mlecznymi czekoladami i
najsmaczniejszymi rurkami waflowymi, które niewiarygodnie poprawiały nam
humory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz