Ciągle mamy jeszcze czas Bożego Narodzenia, więc i z tym okresem związane spotkania opłatkowe, które najczęściej odbywają się w świetlicach przy kościelnych. W zeszłym tygodniu też i w naszej parafii odbyło się takie spotkanie. Uroczystość była bardzo miła przyszło dosyć dużo osób i starszych i młodszych, a nawet i dzieci. Był poczęstunek, dzielenie się opłatkiem, składanie życzeń oraz śpiewanie pięknych polskich kolęd z akompaniamentem zespołu muzycznego.
Poczęstunek przygotowywały panie z różnych kółek. Było ciasto, kawa, herbata.
Wraz z mężem prowadzimy sklep spożywczy na naszym osiedlu, postanowiliśmy, że też chcemy mieć swój wkład w przygotowaniu tego spotkania opłatkowego.
W naszym sklepie mamy dosyć dużą ofertę produktów firmy Dr Gerard.
Uważamy, że jest to najlepsza firma produkująca różnego rodzaju ciastka i słodycze.
Firma Dr Gerarda jest zresztą bardzo znana w naszym kraju jak i za granicą..Będąc w Anglii, nie tylko w polskich sklepach spotkałam bardzo dużą ofertę produktów Dr Gerarda.
Na spotkanie opłatkowe zabraliśmy ze sobą rurki waflowe, ciastka markizy, kruche wafelki, herbatniki, andruty, kostkę waflową oraz krakersy.
Jedna z pań mówi do mnie, że najsmaczniejsze markizy takich dobrych dawno nie jadła, natomiast jej mąż powiedział, że najlepsze krakersy, bo on nie może takich słodkich jeść jak żona.
Dla dzieci wzięliśmy mleczne czekolady oraz czekoladki.
Natomiast ksiądz, który też przyszedł, aby z nami trochę po kolędować stwierdził, że najlepsza kostka waflowa i andruty, bo on jest smakoszem wszelkiego rodzaju wafelków.
Czas bardzo szybko upływał. Śpiewaliśmy różne kolędy, pastorałki co się komuś przypomniało.
Była też pani, która miała piękny aksamitny głos i śpiewała bardzo pięknie, poprosiliśmy ją, ażeby coś jeszcze zaśpiewała, bo spotkanie miało się ku końcowi.
Pani zaintonowała piękną góralską kolędę, Oj maluśki maluśki kiejby rękawicka, a my nieudolnie próbowaliśmy jej wtórować. Mąż był zachwycony tym śpiewem, więc pomyśleliśmy, a dlaczego by nie nagrodzić naszej śpiewaczki skromną paczką składającą się z czekoladek, markizów i najsmaczniejszych rurek waflowych od Dr Gerarda.
Jako, że historia lubi się powtarzać, więc myślę, że w przyszłym roku też chętnie weźmiemy udział w takim spotkaniu opłatkowym i wspomożemy go słodkościami z firmy Dr Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz