sobota, 24 stycznia 2015

Wycieczka do Galerii.

 Na dworze plucha, ni to zima, ni to jesień, więc wybraliśmy się z żoną do  Poznania do galerii. Co prawda nie planowaliśmy niczego specjalnego do kupienia, po prostu pojechaliśmy sobie połazić po sklepach. Czasami mamy tajką chęć połazić po sklepach, pooglądać nowości w sprzęcie RTV, AGD, no i oczyw2iście jak to kobiety lubią, odwiedzamy sklepy z ciuchami.
Czasem trafi się niespodziewana okazja i coś fajnego można spotkać.
Kiedy tak krążyliśmy po tej Galerii, zachciało mi się coś słodkiego do zjedzenia. Namówiłem żonę byśmy poszli do Biedronki, aby tam kupić jakieś słodycze. Wiem, że właśnie w tym sklepie można kupić najsmaczniejsze biszkopty Dr Gerarda, które mi bardzo smakują.
Żona też lubi wyroby firmy Dr Gerarda,  a w szczególności jej zdaniem są najlepsze krakersy i kruche wafelki.  W Biedronce na stoisku ze słodyczami znaleźliśmy interesujące nas łakocie, które wylądowały w naszym koszyku.
Bardzo smakują nam słodycze firmy Dr Gerarda, są smaczne i chętnie je kupujemy.  Ponieważ ostatnio zaczyna nam szwankować lodówka poszliśmy obejrzeć lodówki, by zorientować ile gotówki będziemy potrzebować na nową. Wybór na pierwszy rzut oka jest duży, ale po dokładniejszym przyjrzeniu okazało się, że tylko trzy modele nas zainteresowały. Poszukujemy taką lodówkę, która będzie miała komorę zero do przechowywania, a nie wszystkie mają tę komorę.
Kiedy tak chodziliśmy wśród tych lodówek, spotkaliśmy kolegę z żoną, z którymi dawno już się nie widzieliśmy. Jurek i Agata tak się uparli, że musieliśmy pojechać do nich w  odwiedziny. Nie bardzo nam to pasowało, bo na drugi dzień miałem na rano do pracy,   a wiadomo jak takie spotkania się kończą.  Po dotarciu na miejsce, Jurek zaproponował partyjkę szachów.  Myśmy usiedli do szachów, a żona i Agata poszły plotkować do kuchni. W trakcie gry między wykonaniem następnego ruchu lubię sobie coś przegryźć, to mi pomaga, bynajmniej tak mi się wydaje. Jurek chyba się zorientował, że coś brakuje na stole, poszedł do kuchni i przyniósł  właśnie biszkopciki i czekoladki.  Kawę również zamówiłem - powiedział, ale w międzyczasie proponuję na sucho do przekąszenia coś na słodko. Spróbowałem biszkopta i pytam, Czy to są biszkopty Dr Gerarda?
Tak, odpowiedział, a skąd wiesz?
Wiem, bo ja jestem smakoszem słodyczy ej firmy i  uważam, że są najsmaczniejszymi wyrobami  na rynku. Jurek stwierdził, że jemu też słodycze Dr Gerarda bardzo smakują i już od pewnego czasu tylko z tej firmy kupuje. Podobnie jak ja, on również uważa za najsmaczniejsze biszkopty tej właśnie firmy.
Rozegraliśmy z Jurkiem trzy partie szachów i tak jak się spodziewałem do domu wróciliśmy na pierwszą  w nocy. Rano miałem wielkie trudności, aby wstać do pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz