Kończył się
okres świąteczny wtedy Dawid postanowił zaprosić swoich znajomych, Niektórzy pojechali
na narty w góry, część pojechała na zimowiska, ale ci co zostali w domach
powiedzieli że przyjdą.
Wtedy Dawid zaczął się zastanawiać jak ma ich
ugościć i wówczas wpadł na pomysł że pójdzie do sklepu i kupi ciasteczka dr
Gerarda, kupił biszkopty, biszkopciki i krakersy, kupił też napoje. Nadszedł wreszcie
umówiony dzień spotkania. Chłopak był
trochę zdenerwowany, bowiem chciał żeby koleżanki i koledzy czuli się dobrze, a
nie był pewien czy wszyscy lubią ciasteczka dr Gerarda, zbliżała się godzina
przyjścia przyjaciół, Dawid sprawdził jeszcze raz czy wszystko w porządku, poprawił
nakrycia na stole, wydaje mi się że będzie świetnie i wtedy zadzwonił dzwonek.
Jako pierwsi
przyszli Emilka i Daniel, za nimi przyszli Monika i Damian. Zdążyli zdjąć tylko
kurtki a już wchodzą następni goście, Kacper Adam i Julita, ku zdziwieniu
Dawida wszyscy uwielbiali słodycze dr Gerarda, nawet przynieśli ze sobą. Emilka
i Daniel przynieśli najlepszą mleczną czekoladę, Monika i Damian mieli ze sobą
wyśmienite rurki waflowe, Kacper zaś miał ze sobą smaczne herbatniki, a Adam i
Julita dali Dawidowi czekoladki.
Damian miał
wrażenie że widzieli się dopiero wczoraj, a upłynęło już trzy lata od ich
ostatniego spotkania, zaczęli wspominać nauczycieli i nauczycielki z
podstawówki. Rozmawiali co się zmieniło w ich życiu przez ten czas.
- Ja
odezwała się Emila - chodzę do szkoły plastycznej, bo chcę zostać malarką.
- A ty? Adam
nadal piszesz te swoje wiersze tak, zająłem pierwsze miejsce w konkursie poetyckim.
W czasie
rozmowy zajadali się najlepszą mleczną czekoladą i najsmaczniejszymi andrutami
popijając napojem, gdy tak zajadali Dawid wyszedł z propozycją, żeby wyjść na
dwór bo jest ładna pogoda i prószy lekki śnieżek, mam w piwnicy nasze stare
sanki które sami zrobiliśmy, przypomnimy sobie tamte lata, tu niedaleko jest
świetna góra która ma wyciąg dla narciarzy, mam nowe narty to je wypróbujemy
powiedział Dawid, wszyscy się ucieszyli z tej propozycji i poszli na górę.
Chłopak
wypożyczył narty dla wszystkich, dziewczyny wolały sanki, dopiero późnym
wieczorem wrócili do domu, dzięki stary za tak udany dzień, powiedział Daniel a
wszyscy mu zawtórowali, wszystkiego najlepszego dla naszego ulubionego kolegi
który nas tu zaprosił, i stuknęli się szklankami z napojem, dlaczego za mnie
spytał Dawid, za to że nas tu zaprosiłeś i dzięki tobie, przypomnieliśmy nasze
dziecięce lata. Zjedli jeszcze po parę ciasteczek i rozeszli się do domów w
świetnych humorach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz