Wspomnienia młodości
Kiedy rozmawiam z moim synem lubię słuchać jego opowieści bo
zaraz przypominają mi się moje młode lata. Opowiadał jak latem wybrali się z
kolegami pod namiot była to wycieczka rowerowa każdy zabrał plecak a nim coś do
jedzenia. Po dotarciu na miejsce rozbili namiot i wtedy biesiada na całego,
każdy zaczął wyjmować co miał było tego sporo były tarze słodycze Dr Gerarda
biszkopciki śmietankowo morelowe najlepszą kostki waflową. Artur zobaczył że w
pobliżu biwakują dziewczyny więc poprosił je donas Paweł wyjął gitarę i zaczął
grać. Bawiliśmy się fajnie zajadając mleczną czekoladę dziewczyną najlepiej
smakowały herbatniki i andruty. Szkoda że trzeba wracać do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz