środa, 28 stycznia 2015

Bulwarowa rozmowa





Pytanie:   Przepraszam – długo Pani już biega???

Odpowiedź:   Dziś to około pół godziny, ale w swoim życiu to biegam – gdzieś tak od 8 lat.

P:   Robi to Pani wyczynowo, czy rekreacyjnie?

O:   Biegam dla zdrowia – lepszego samopoczucia, kondycji, satysfakcji…

P:   A ten plecaczek – to dodatkowy balast dla większej pracy mięśni?

O:   Ach – nie! Skądże znowu! W plecaczku mam kilka ciasteczek firmowych Dr. Gerarda – które są dla mnie najsmaczniejsze na świecie! Wrzuciłam tam również – jak zawsze – małą butelkę wody mineralnej. Zabieram to zawsze, by od czasu do czasu coś przegryźć i uzupełnić wodę w organizmie. To takie bardzo podręczne – małe co nieco…

P:   Dlaczego właśnie ciasteczka firmy Dr. Gerard?

O:   Są naprawdę najlepsze i najsmaczniejsze na świecie! Jeśli mam ochotę na bardzo delikatne – to takie właśnie biorę – np: biszkopty lub wafelki… A jak mam ochotę na coś bardziej wyrazistego w smaku – to również jest w czym wybierać… Pierniczki, Mafijne, albo Pryncypałki… Wachlarz wyboru jest naprawdę bardzo szeroki – a jakość przednia i bezkonkurencyjna! I bardzo praktyczne – jeśli w trakcie biegania zechcę sobie zjeść malutkie ciasteczko, to zrobię to w kilka sekund.

P:   Czym wyróżniają się produkty firmy Dr. Gerard,na tle innych?

O:   Zdecydowanie: jakością i smakiem! Biszkopciki – na przykład są tak miękkie i delikatne, puszyste i świeże – jak żadne inne! Wafle za to są chrupiące, puszyste i rozpływające się w ustach! Kremy w ciasteczkach są bardzo gładkie i aksamitne! Podobnie jak polewy – niezależnie czy to czekoladowe: czarne, białe, albo mleczne – czekoladowe.Wszystko jest niewiarygodnie fantastycznie smaczne i wyjątkowe – nie ma sobie równych w śród wyrobów innych firm!

P:   Jak dużo zjada Pani tych ciasteczek?

O:   Im więcej biegam, tym więcej zjadam ciasteczek firmowych Dr. Gerarda. Dlatego zawsze biegam ile tylko się da!

P:   Jak wygląda motywacja do biegania w Pani przypadku?

O:   To wcale nie jest takie trudne! Wystarczy że mam ochotę zjeść wspaniałe ciasteczko Dr. Gerarda – i już jestem zmotywowana do biegania!

P:   I to tak wygląda niezależnie od czegokolwiek: pory dnia, pogody nastroju???

O:   W zasadzie niezależnie… No – może jeśli jest bardzo późno to wtedy… Dzwonię do swojego chłopaka – i… Biegamy razem, bo sama się trochę boję…

P:   I – rzecz jasna – oboje zagryzacie ciasteczka Dr. Gerarda…?

O:   Naturalnie! Mój chłopak uwielbia ciastka firmy Dr. Gerard jeszcze bardziej jak ja!

P:   I gustujecie w podobnych smakach – rzecz jasna…

O:   No niezupełnie… Markiz – wbrew pozorom – bardziej woli herbatniki bez dodatków i krakersy.

P:   Czy zamienilibyście produkty firmy Dr. Gerard, na produkty innej marki?

O:   Nigdy w życiu!!! Wszystkie produkty Dr. Gerarda są najlepsze i najsmaczniejsze!!!

P:   Miło się z Panią rozmawiało! Życzę przebiegania setek tysięcy kilometrów – a co za tym idzie – zjedzenia setek tysięcy ciasteczek firmy Dr. Gerard!
     Do zobaczenia!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz