czwartek, 5 lutego 2015

Baśka wstała dziś "lewą nogą",...




Baśka zdradziła mi dziś swoją wielką tajemnicę. Powiedziała że zakochała się w Dr. Gerardzie
! A konkretnie – w rurkach waflowych!!! Jak zamknęła oczy i mówiła, to aż wzdychała ze szczęścia. Nawet trochę się zarumieniła, bo twierdzi że to tak bez emocji nie da się normalnie opowiadać. Rano wstała trochę zła, bo źle spała – chyba miała jakieś niespokojne sny, jakby jej czegoś brakowało. Jak tylko się obudziła, to już była zła. A jeszcze jak wstała, to natychmiast zorientowała się że wstała lewą nogą! To było już nie do zniesienia! Nawet się do nikogo nie odzywała, żeby nie wszcząć awantury. Jak najszybciej wyszła z domu i pobiegła do sklepiku. Zrobiła zakupy – coś na śniadanie: mleko, serek… Poczuła że zjadłaby coś słodkiego… Ale co…? W złym nastroju nie chciała strzelić gafy, by nie zepsuć sobie humoru na cały dzień, albo i dłużej… Zaczęła uważnie przyglądać się różnym produktom i firmom. Długi czas nic nie wzbudzało jej zainteresowania… Ale oko zatrzymało się jej na takim fajnym opakowaniu… „Dr. Gerard” – co to może być…? Herbatniki… Krakersy – no może któreś, ale jeszcze popatrzę… Wyglądają bardzo apetycznie! To dalej – markizy, wafelki… Ooo – wafelki! Chyba na to będę miała dziś smak! „Rurka Waflowa” –  to z pewnością będzie intrygujące! I kupiła: Rurka Waflowa Kokosowa” – firmy Dr. Gerard! Wzięła jedną na próbę. Jeszcze pokręciła się trochę po sklepie. Jak wychodziła z niego, to prawie zapomniała o złym poranku i kiepskim nastroju… Zaraz po wyjściu wzięła opakowanie tych rurek waflowych. „Dr. Gerard”… Popatrzyła i odruchowo rozerwała opakowanie. Wzięła ciastko do ust… I poczuła ten niesamowity – jedyny w swoim rodzaju – delikatny smak! Jeszcze czegoś tak smacznego nigdy nie jadła!!! Ten delikatny w środku krem kokosowy! Ten puszysty i chrupiący wafelek! Ta delikatna biała czekolada! Zjadła błyskawicznie pierwsze ciastko i natychmiast sięgnęła po drugie, trzecie… Wróciła z powrotem do sklepu i kupiła jeszcze trzy paczki! Rurka Waflowa: ZEBRA, CHOCO, oraz MILK CHOCO – wszystkie produkty firmy Dr. Gerard! Kiedy wróciła do domu, to była już całkiem szczęśliwa… Mówi że zakochała się od pierwszego smaku!!! Ale Baśka sama twierdzi, że kobieta zmienną jest…! Na oku już ma markizy „Mafijne”! Koleżanka Kaśka mówiła jej w drodze ze sklepu do domu, że są najlepsze i najsmaczniejsze! Baśka mówi że jak następnym razem wstanie „lewą nogą”, to spróbuje „Mafijnych”!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz