czwartek, 12 lutego 2015

„Walentynki”


Nadchodził dzień walentynek, w szkole umówiliśmy się że robimy losowanie, kto komu robi Walentynkę, dziewczyny losowały imiona chłopców, a chłopcy imiona dziewcząt. Jest nas po równo, więc nie ma obawy że ktoś nie będzie miał pary.

Na karteczkach napisałyśmy imiona i nazwiska wszystkich w klasie i wrzuciliśmy karteczki do dwóch koszyków  i losowaliśmy kto komu zrobi prezent Walentynowy.  Ja wylosowałam Tomka który od dawna mi się podobał, byłam tylko ciekawa kto wylosował mnie, okazało się że mnie wylosował właśnie Tomek, ucieszyłam się że to właśnie on mnie wylosował.

 Całą klasą poszliśmy do dyrektora zapytać, czy w Walentynki możemy zrobić na sali gimnastycznej zabawę, dyrektor zgodził się, pod warunkiem że sami udekorujemy salę, a po wszystkim posprzątamy po sobie.

W końcu nadszedł dzień zabawy, ustawiliśmy stoliki w kształcie serca, na stolikach poustawialiśmy napoje i oczywiście ciasteczka i czekoladki Dr Gerarda.

Była tam najsmaczniejsza mleczna czekolada, najlepsze biszkopciki i najlepsza kostka waflowa. Tomek przyznał mi się że zamienił się z Dawidem na karteczki bo chciał dać prezent mi.

Wszystkie prezenty były podpisane i ułożone w jednym miejscu,  Dyrektor i nauczycielki które były z nami urządzili nam konkursy z nagrodami, a na nagrody były czekoladki i ciasteczka Dr Gerarda.

W zabawie z krzesełkami wygrał Tomek, w nagrodę dostał najlepszą mleczną czekoladę, w rzucaniem woreczków do kosza wygrał Dawid, on dostał najsmaczniejsze rurki waflowe, w następnej konkurenci mieliśmy się dobrać w pary, oczywiście Tomek wybrał mnie, do tego konkursu zgłosiły się cztery pary. Tomek i ja, Dawid i Julita, Kasia i Sebastian, Iwona i Darek.

Ta konkurencja polegała na tym żeby owinąć swojego partnera rolką toaletową od samych stóp do głowy, tą konkurencje wygrali, Kasia i Sebastian za co dostali najlepsze markizy Dr Gerarda. Zbliżał się koniec zabawy czas rozdać prezenty, jedna z par zaczęła rozdawać prezenty, wywołując każdego po kolei. Tomek podarował mi pluszowe serce z napisem ;Kocham Cię;. Po zabawie posprzątaliśmy sale i udaliśmy się do domów, ale Tomek miał inne plany. Nie chciał się jeszcze ze mną rozstawać, więc zaproponował, żebyśmy poszli do kina, zgodziłam się bo też chciałam być jeszcze z nim, tak dobrze nam się razem rozmawia.

Poszliśmy na romantyczną komedie, po kinie poszliśmy jeszcze na spacer, noc była gwieździsta trochę chłodna ale nie było nam zimno, spacerowaliśmy długo aż zrobiło się bardzo późno, więc pomału szliśmy do domów, Tomek odprowadził mnie do samych drzwi, rozmawialiśmy jeszcze dość długo, pójdziemy jutro też na długi spacer zaproponował Tomek, no to jesteśmy umówieni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz