środa, 4 lutego 2015

Nietypowa sytuacja.

Z samego rana wybrałam się do sklepu. Po drodze spotkałam moją koleżankę, z którą kiedyś pracowałam. Pogadałyśmy trochę o wszystkim i o niczym i ona mówi mi, że właśnie wraca do domu ze sklepu z zakupami, bo dzisiaj odwiedzą ją wnuki  z okazji Dnia babci.  Więc ja ją pytam, a czym ty chcesz ich zaskoczyć. Ona rozkłada reklamówkę i pokazuje mi co kupiła. A tam same słodycze od Dr Gerarda, ciastka biszkopty, markizy, rurki waflowe, andruty, herbatniki, kostka waflowa, krakersy, oraz najsmaczniejsza mleczna czekolada i czekoladki też od Dr Gerarda. Pytam ją, a czemu tak wszystko od jednego producenta, przecież inne słodycze też są dobre. Ona mówi mi, że są to najlepsze ciastka jakie kiedykolwiek jadła i, że zawsze właśnie od Dr Gerarda słodycze najbardziej jej smakują.
Pożegnałyśmy się i poszłam dalej. Po drodze postanowiłam, że też spróbuję tych smakołyków.
Weszłam do sklepu. Chodząc pomiędzy regałami  zobaczyłam na jednym z nich całą gamę produktów od Dr Gerarda.  Przypomniałam sobie, jak mówiła moja koleżanka, że to najsmaczniejsze rurki waflowe jakie jadła, więc ja od razu  włożyłam je do koszyka. Ja bardzo lubię herbatniki, które też włożyłam do koszyka. Podeszła do mnie pani ekspedientka i powiedziała, że są to najlepsze herbatniki, które nadają się  do różnych deserów i ciast. Kupiłam jeszcze biszkopciki, markizy, kruche wafelki i krakersy, a jeszcze dorzuciłam czekoladki i najsmaczniejszą mleczną czekoladę jak mówiła moja koleżanka.
W kasie zapłaciłam za moje zakupy i wyszłam ze sklepu. Jako, że dzisiaj posypało dość mocno śniegiem i trochę przymroziło idę ostrożnie, aby się nie poślizgnąć. Odeszłam może ze 100 m od sklepu i nagle grzmotnęłam, jak długa. Z reklamówki wysypały się moje zakupy, między innymi krakersy, biszkopciki oraz rurki waflowe, w których niestety pękło opakowanie i moje najsmaczniejsze rurki waflowe od Dr Gerarda rozsypały się po chodniku. Podszedł do mnie pan, który bardzo chciał mi pomóc pozbierać się z tego chodnika, było mi strasznie głupio no, ale cóż skorzystałam z jego pomocy w zamian za to poczęstowałam go najlepszymi markizami Dr Gerarda. Ja bardzo panu dziękowałam za pomoc, a pan dziękował mi za przepyszne ciastka markizy i powiedział, że od dziś będzie kupował te ciastka od Dr Gerarda, gdyż są najlepsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz