Nad brzegiem
morza w starej, rozwalającej się
lepiance mieszka wraz z żoną stary niepozorny rybak, często wypływał w morze na
połów, ale rzadko cokolwiek złowił.
Pewnego razu
złowił dziwną małą rybkę, która przemówiła do niego ludzkim głosem, była to
złota rybka która obiecała mu pomoc w każdej chwili jak ją wypuści, więc rybak
wypuścił ją z powrotem do morza, płyń wolna mała rybko nic mi nie
potrzeba, a tobą i tak się nie najem, zarzuć
sieć rybaku zawołała nagle rybka z morza.
Rybak
posłusznie zarzucił sieć i po chwili miał pełną sieć różnych, przeróżnych
rybek, załadował wszystkie ryby na wózek i wrócił do domu, żona była zadowolona
z tak dużego połowu.
W końcu
mogli sprzedać ryby i kupić coś do jedzenia, a że właśnie mieli rocznicę ślubu
postanowiła zrobić mężowi niespodziankę.
Poszła więc
do sklepu i kupiła słodkości Dr Gerarda, gdy wróciła do domu ustawiła na
stoliku świeczki i na talerzyku najlepsze biszkopciki, najsmaczniejsze
herbatniki i nie mogło zabraknąć najsmaczniejszej mlecznej czekolady.
Rybak
poszedł na brzeg morza i zawołał złotą rybkę, rybko, rybko przypłyń do
mnie, nagle z wody wypływa złota rybka,
co ci potrzeba rybaku spytała, pragnę ci tylko podziękować, niema za co
powiedziała rybka i zniknęła w odmętach wody.
Rybak wrócił
do żony i razem świętowali rocznicę ślubu, nagle żona trochę posmutniała, bo
nie chciała dłużej mieszkać w starej rozwalającej się chałupie, więc poprosiła
męża aby poszli razem i poprosili rybkę o nowy dom.
Poszli więc
razem do rybki i rybak zaczął wołać złotą rybkę, gdy tylko wypłynęła żona
rybaka poprosiła rybkę, o nowy dom dla niej i jej męża.
Rybka się
zgodziła i powiedziała idźcie do domu i
już o nic nie proście i odpłynęła.
Rybak z żoną
wrócili więc do domu, i zdziwili się wielce że na miejscu lepianki stoi duży
dom z ogrodem, weszli do środka, tam na stoliku zapalone świece i mnóstwo
słodyczy od Dr Gerarda.
Na piętrowych
paterach były ułożone słodycze, najwyżej położone były najsmaczniejsze
biszkopty i biszkopciki, niżej były poukładane przemiennie najlepsze krakersy i
markizy, a najniżej położone były rurki waflowe, andruty, kruche wafelki i
najsmaczniejsza kostka waflowa.
Od tej pory
rybak z żoną nigdy nie cierpieli głodu, bo gdy rybak wypływał na połów, zawsze
miał pełne sieci.
Postanowili
więc iść do rybki i ją zawołać, na morzu pojawiła się wielka fala a na tej fali
płynęła złota rybka, cóż ci rybaku potrzeba, spytała rybka, nic mi już nie
potrzeba mam piękny dom i zawsze dużo ryb dzięki tobie, pragniemy ci tylko
podziękować. Rybka zadowolona wskoczyła do wody i odpłynęła.
A rybak z
żoną żyli jeszcze długo i szczęśliwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz