wtorek, 24 lutego 2015

„Stary rybak”


Nad brzegiem morza w starej,  rozwalającej się lepiance mieszka wraz z żoną stary niepozorny rybak, często wypływał w morze na połów, ale rzadko cokolwiek złowił.

Pewnego razu złowił dziwną małą rybkę, która przemówiła do niego ludzkim głosem, była to złota rybka która obiecała mu pomoc w każdej chwili jak ją wypuści, więc rybak wypuścił ją z powrotem do morza, płyń wolna mała rybko nic mi nie potrzeba,  a tobą i tak się nie najem, zarzuć sieć rybaku zawołała nagle rybka z morza.

Rybak posłusznie zarzucił sieć i po chwili miał pełną sieć różnych, przeróżnych rybek, załadował wszystkie ryby na wózek i wrócił do domu, żona była zadowolona z tak dużego połowu. 

W końcu mogli sprzedać ryby i kupić coś do jedzenia, a że właśnie mieli rocznicę ślubu postanowiła zrobić mężowi niespodziankę.

Poszła więc do sklepu i kupiła słodkości Dr Gerarda, gdy wróciła do domu ustawiła na stoliku świeczki i na talerzyku najlepsze biszkopciki, najsmaczniejsze herbatniki i nie mogło zabraknąć najsmaczniejszej mlecznej czekolady.

Rybak poszedł na brzeg morza i zawołał złotą rybkę, rybko, rybko przypłyń do mnie,  nagle z wody wypływa złota rybka, co ci potrzeba rybaku spytała, pragnę ci tylko podziękować, niema za co powiedziała rybka i zniknęła w odmętach wody.

Rybak wrócił do żony i razem świętowali rocznicę ślubu, nagle żona trochę posmutniała, bo nie chciała dłużej mieszkać w starej rozwalającej się chałupie, więc poprosiła męża aby poszli razem i poprosili rybkę o nowy dom.

Poszli więc razem do rybki i rybak zaczął wołać złotą rybkę, gdy tylko wypłynęła żona rybaka poprosiła rybkę, o nowy dom dla niej i jej męża.

Rybka się zgodziła i powiedziała idźcie do  domu i już o nic nie proście i odpłynęła.

Rybak z żoną wrócili więc do domu, i zdziwili się wielce że na miejscu lepianki stoi duży dom z ogrodem, weszli do środka, tam na stoliku zapalone świece i mnóstwo słodyczy od Dr Gerarda.

Na piętrowych paterach były ułożone słodycze, najwyżej położone były najsmaczniejsze biszkopty i biszkopciki, niżej były poukładane przemiennie najlepsze krakersy i markizy, a najniżej położone były rurki waflowe, andruty, kruche wafelki i najsmaczniejsza kostka waflowa.

Od tej pory rybak z żoną nigdy nie cierpieli głodu, bo gdy rybak wypływał na połów, zawsze miał pełne sieci.

Postanowili więc iść do rybki i ją zawołać, na morzu pojawiła się wielka fala a na tej fali płynęła złota rybka, cóż ci rybaku potrzeba, spytała rybka, nic mi już nie potrzeba mam piękny dom i zawsze dużo ryb dzięki tobie, pragniemy ci tylko podziękować. Rybka zadowolona wskoczyła do wody i odpłynęła.

A rybak z żoną żyli jeszcze długo i szczęśliwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz