W dniu dzisiejszym opowiem wam
niesamowitą przygodę jaka mi się przyśniła. Była tak niesamowita, że wydaje mi
się do tej pory iż się wydarzyła naprawdę, ale to był tylko sen , na szczęście
to tylko sen. Nie sadzę aby coś tak dziwnego i niesamowitego mogło się zdarzyć
w rzeczywistości. Wczoraj odwiedziła mnie koleżanka, odwiedziny były wraz z noclegiem
no i ploteczkami do późna. Naszykowałam pyszne ciasteczka Dr Gerarda, uważam iż są to najsmaczniejsze ciasteczka na
rynku, wśród produktów słodyczy. Na stole znalazły się najlepsze kruche wafelki
przełożone kremem kokosowym i drobne kruche wafelki w czekoladzie, a do tego
biszkopciki z nadzieniem morelowym i śmietankowo truskawkowym, pięknie się na
talerzach prezentowały. Koleżanka w tym czasie naszykowała kawę i można było
zacząć ploteczki. Gadałyśmy do późna i w końcu zmęczenie dało znać i trzeba
było się w końcu położyć . Tutaj zaczyna się moja niesamowita historia. Śniło
mi się iż jestem odpowiedzialna za zaopatrzenie naszych siatkarzy w słodkości i
że ma ich być dużo bo uwielbiają ciasteczka. Oczywiście od razu pomyślałam o
ciasteczkach Dr Gerard bo są najlepsze i niesamowicie smakowite. Udałam się do
sklepu w celu nabycia ciastek, a tam szok wybór był bardzo duży, ja jednak
zdecydowałam się na najsmaczniejsze rurki waflowe z nadzieniem śmietankowym, z
kremem orzechowym i czekoladowym, a do tego jeszcze wzięłam najlepsze czekoladki
z kremem o smaku kokosowym, i te z kremem o smaku śmietankowym, załadowałam
cały koszyk do pełna i szybko z powrotem, bo po meczu chłopaki lubią coś
słodkiego przekąsić. Ułożyłam na paterach ciasteczka Gerarda i czekałam co się wydarzy. Oczywiście brązowy medal to szok i brawa dla nich, ale czekałam na
mój finał czy Dr Gerard się spisze i jego produkty posmakują i nie myliłam się. Siatkarze zajadali się ciasteczkami wychwalając je jak tylko się da, ich zadowolone miny i uśmiechy powiedziały
wszystko, jednak Dr Gerard jest
najlepszy i jego ciasteczka najsmaczniejsze na calutkim świecie. Teraz wiem że
nawet prezydentowi mogłabym je zaserwować i nie musiałabym się bać bo to
najlepszy produkt. Wam też polecam spróbować i są przepyszne daje na to gwarancje
.Kiedy koleżanka wstała, wzięła poranny prysznic, opowiedziałam jej mój
niesamowity sen, tak się kobieta uśmiała ze spadła z krzesła, ale na koniec
powiedziała wiesz co choć ubieramy się i biegniemy po ciasteczka zjemy je na
śniadanie, może nie zdrowo jeść ciasteczka z samego rana, ale te warto.
Poszłyśmy do sklepu nakupiłyśmy sobie ciasteczek Gerarda i teraz możemy się
nimi delektować kiedy tylko najdzie nas na to ochota. Oczywiście nie omieszkamy
nimi poczęstować rodzinę oraz znajomych, bo cena nie za wysoka, a ciastka
wyśmienite. Nadeszła pora rozstania, koleżanka spakowała swoje smakołyki,
buziaczki i uściski oraz zapewnienie że trzeba to powtórzyć, bo teraz kolej na
jej dziwaczny sen o ciasteczkach Gerarda. Na tym koniec niesamowitych przygód,
oczywiście polecam każdemu z was ciasteczka firmy Dr Gerard, ponieważ moim
zdanie są to najsmaczniejsze ciastka na półkach sklepowych i na rynku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz