Dawno, dawno
temu, a może nie tak dawno, gdzieś daleko, a może całkiem blisko, w pewnym
miasteczku, a może na wsi, mieszkała pewna dziewczyna, która zapragnęła założyć
własną kawiarnię z słodyczami Dr Gerarda.
Długo
szukała odpowiedniego miejsca, aż wreszcie znalazła, mały domek w lesie, tam
właśnie postanowiła otworzyć swoją wymarzoną kawiarnię, nazwała ją ,,Bajeczna”.
Bo po otwarciu zaczęły się w niej dziać dziwne rzeczy, których słowami nie
można opisać.
Pewnego razu
do kawiarenki wszedł mały ludzik z długą brodą, poprosił o najsmaczniejszą
mleczną czekoladę Dr Gerarda, zjadł i podziękował, gdy wyszedł na stoliku przy
którym siedział, pojawiły się piękne kwiaty, a na tych kwiatach usiadły barwne
motyle.
Po jakimś
czasie do środka weszła, mała dziewczynka w długich warkoczach, poprosiła o
najlepsze markizy i najpyszniejsze biszkopciki.
Kiedy jednak
opuściła lokal, na ścianach kawiarenki pojawiły się przepiękne obrazy,
przedstawiające krajobraz wokół tego magicznego miejsca.
Nagle ni
stąd ni zowąd otworzyły się drzwi kawiarni i do środka weszły trzy wróżki,
które poprosiły o najlepsze czekoladki, najsmaczniejsze herbatniki i
najpyszniejsze rurki waflowe.
Po ich
odejściu okna małej kawiarenki przystroiły się, w białe firanki przeplatane
złotym haftem.
Nagle do
środka małej kawiarenki, wleciał mały kolorowy ptaszek, o głosie tak pięknym
jakiego nikt jeszcze nie słyszał.
O tych
dziwach, dowiedział się pewien Książe, który na własne oczy zapragnął zobaczyć
te cuda, więc zorganizował wyprawę, w poszukiwaniu bajecznej lecz zagadkowej
kawiarni.
Długo
jeździł po świecie, szukając owej kawiarenki, ale nikt z ludzi nie umiał
wskazać mu drogi, gdy na jego ramieniu usiadł ów ptaszek, który pojawił się w
kawiarence i to on zaprowadził księcia w to magiczne miejsce.
Książe
zobaczywszy piękną dziewczynę, która podała jemu najsmaczniejsze ciasteczka Dr
Gerarda, zapragnął dobrze ją poznać i zabrać do swojego zamku, lecz dziewczyna
nie chciała opuszczać swoje ulubionej kawiarni, wiec Książe ze smutkiem w sercu,
powrócił do swojego zamku, ale nie mógł usiedzieć na miejscu, cały czas myślał
o niej.
Dlatego
postanowił pojechać z powrotem, do tego magicznego miejsca, gdzie mieszkała
piękna kawiarka, Książe posmutniał gdy nie mógł odszukać swojej królowej, w
której się zakochał, nagle pojawiła się na jego drodze wróżka, która wskazała
mu drogę do jego ukochanej.
Królewicz
zaproponował jej, skoro ona nie chce jechać z nim do zamku, to on zostanie
razem z nią w jej ulubionej kawiarni i będą razem ją prowadzić.
Jak
postanowił tak zrobił, ale ona nie mogła pozwolić na to, żeby Książe porzucił
swoje królestwo, dlatego się zgodziła pójść z nim na zamek.
Książe nie
chciał żeby jego pani była smutna, przeniósł jej kawiarenkę na dziedziniec
zamku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz