Pewnego razu młody szewc,
wyruszył w drogę na poszukiwanie pracy, po pewny czasie zobaczył na
skraju lasu staruszkę, która niosła chrust, pomogę ci dobra kobieto powiedział i zabrał chrust na swoje plecy,
kobieta zaprosiła go na poczęstunek w podzięce, dała mu najsmaczniejszą mleczną
czekoladę.
Szewc ruszył dalej, nie uszedł jednak daleko, kiedy zobaczył
staruszka , któremu urwało się koło od wózka na którym wiózł drewno na opał,
szewc pomógł staruszkowi naprawić wózek i zaciągnął wózek pod domek starca, staruszek ofiarował szewczykowi
najsmaczniejsze krakersy.
Kiedy trochę odpoczął poszedł dale szukać pracy, gdy nagle z
lasu wyleciała prosto na niego sarna, ratuj mnie bo myśliwy mnie goni i chce
mnie zabić powiedziała sarna ludzkim głosem, niebój się powiedział szewc i
ukrył sarnę, myśliwy myśląc że sarna mu uciekła zawrócił, sarna bardzo była
szczęśliwa, że uniknęła śmierci, dlatego podarowała szewcowi najlepsze rurki
waflowe.
Zbliżał się wieczór szewczyk był już zmęczony, więc postanowił
trochę odpocząć przed dalszą podróżą, znalazł jakąś grotę w której ułożył się do snu, gdy nagle usłyszał jakiś
hałas, okazało się że to był niedźwiedź.
Na początku szewc wystraszył się, ale po chwili przypomniał
sobie o ciasteczkach dr Gerarda, więc sięgnął do sakwy i wyciągnął z niej
krakersy i dał je niedźwiedziowi, od tej pory byli nierozłączni i razem poszli
dalej.
Uszli już kawał drogi kiedy zbójcy zastąpili im drogę,
chcieli okraść szewca z ulubionych ciasteczek, wtedy z krzaków wyskoczył niedźwiedź
i przegonił zbójców, ci zobaczywszy niedźwiedzia czym prędzej uciekli gdzie
pieprz rośnie. Przyjaciele ruszyli w dalszą drogę, szli tak dłuższy czas aż się
zmęczyli, wtedy postanowili trochę odpocząć i żeby zjeść najsmaczniejsze
ciasteczka dr Gerarda.
Posileni i wypoczęci poszli dalej, gdy nagle wyłonił się przed
nimi zamek, w zamku tym szewc zobaczył
znajome twarze, starą kobietę której pomógł zanieść chrust do jej chatki,
staruszka któremu pomógł naprawić wózek i zawieść drewno na opał i była też
sarna której szewczyk uratował życie przed myśliwym.
Nagle stało się coś dziwnego, staruszka zmieniła się w
królową, starzec w króla, sarenka zaś w księżniczkę. Szewca ogarnęło zdziwienie
kiedy wszyscy się odmienili, król jednak wyjaśnił wszystko szewczykowi, że
zostali zaklęci przez złą wiedźmę, i musieli czekać w tych postaciach tak
długo, jak ktoś im pomoże bezinteresownie, kiedy szewczyk pomógł im nie, biorąc
za to żadnej zapłaty, wtedy zdjął z nich klątwę, jednak klątwa nie mogła być
ściągnięta wcześniej jak dopiero na zamku.
Król ze szczęścia dał szewcowi królewnę za żonę i połowę
królestwa i tak szewc został Królem ii żyli długo i szczęśliwie delektując się
słodyczami dr Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz