czwartek, 5 lutego 2015

„Przygody Szewca”


Pewnego razu młody szewc,  wyruszył w drogę na poszukiwanie pracy, po pewny czasie zobaczył na skraju lasu staruszkę, która niosła chrust, pomogę ci dobra kobieto  powiedział i zabrał chrust na swoje plecy, kobieta zaprosiła go na poczęstunek w podzięce, dała mu najsmaczniejszą mleczną czekoladę.

Szewc ruszył dalej, nie uszedł jednak daleko, kiedy zobaczył staruszka , któremu urwało się koło od wózka na którym wiózł drewno na opał, szewc pomógł staruszkowi naprawić wózek i zaciągnął wózek pod domek  starca, staruszek ofiarował szewczykowi najsmaczniejsze krakersy.

Kiedy trochę odpoczął poszedł dale szukać pracy, gdy nagle z lasu wyleciała prosto na niego sarna, ratuj mnie bo myśliwy mnie goni i chce mnie zabić powiedziała sarna ludzkim głosem, niebój się powiedział szewc i ukrył sarnę, myśliwy myśląc że sarna mu uciekła zawrócił, sarna bardzo była szczęśliwa, że uniknęła śmierci, dlatego podarowała szewcowi najlepsze rurki waflowe.

Zbliżał się wieczór szewczyk był już zmęczony, więc postanowił trochę odpocząć przed dalszą podróżą, znalazł jakąś grotę w której  ułożył się do snu, gdy nagle usłyszał jakiś hałas, okazało się że to był niedźwiedź.

Na początku szewc wystraszył się, ale po chwili przypomniał sobie o ciasteczkach dr Gerarda, więc sięgnął do sakwy i wyciągnął z niej krakersy i dał je niedźwiedziowi, od tej pory byli nierozłączni i razem poszli dalej.

Uszli już kawał drogi kiedy zbójcy zastąpili im drogę, chcieli okraść szewca z ulubionych ciasteczek, wtedy z krzaków wyskoczył niedźwiedź i przegonił zbójców, ci zobaczywszy niedźwiedzia czym prędzej uciekli gdzie pieprz rośnie. Przyjaciele  ruszyli  w dalszą drogę, szli tak dłuższy czas aż się zmęczyli, wtedy postanowili trochę odpocząć i żeby zjeść najsmaczniejsze ciasteczka dr Gerarda. 

Posileni i wypoczęci  poszli dalej, gdy nagle wyłonił się przed nimi  zamek, w zamku tym szewc zobaczył znajome twarze, starą kobietę której pomógł zanieść chrust do jej chatki, staruszka któremu pomógł naprawić wózek i zawieść drewno na opał i była też sarna której szewczyk uratował życie przed myśliwym.

Nagle stało się coś dziwnego, staruszka zmieniła się w królową, starzec w króla, sarenka zaś w księżniczkę. Szewca ogarnęło zdziwienie kiedy wszyscy się odmienili, król jednak wyjaśnił wszystko szewczykowi, że zostali zaklęci przez złą wiedźmę, i musieli czekać w tych postaciach tak długo, jak ktoś im pomoże bezinteresownie, kiedy szewczyk pomógł im nie, biorąc za to żadnej zapłaty, wtedy zdjął z nich klątwę, jednak klątwa nie mogła być ściągnięta wcześniej jak dopiero na zamku.

Król ze szczęścia dał szewcowi królewnę za żonę i połowę królestwa i tak szewc został Królem ii żyli długo i szczęśliwie delektując się słodyczami dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz